Serious Sam 4 Recenzja

Osiem lat temu robiłem dla was recenzje Serious Sama 3, dlatego z wielka ciekawością przedstawiam wam kolejna już 4 odsłonę. Zobaczmy czy nadal flaki i multum wrogów będzie wszechobecne na ekranie.

Jednak zacznijmy od fabuly, a ta jest niezmienna bowiem pnownie wcielamy sie w Seriousa Sama który musi rozprawić się z najezdzcami z kosmou ktorzy chca przejac nasza ukochaną planete ziemie. Generalnie Fabuła mimo ze jest plytka, to przedstawiona jest w charakterystyzcny dla tej serii sposób czyli mocno humorystycznie. Dodatkowo cut-scenek jest tutaj o wiele wiecej niz poprzedniej odslonie, ale te na szczescie sa krotkie i sa na prawde ciekawie zrobione, ze nawet nie bedziemy ich pomijac. Z racji najbardziej rozbudowanej historii w serii bedziemy poznawac co raz to nowych i innych npców, napotkamy świrnietą babcie, zółtodzioba ktory zbiera podpisy na giwarech czy szalonego naukowcowca. Kazda z tych postaci jest inna, ma swoj charakter i dobrze ze Croteam nie zrobił ich na odwal a faktycznie poswiecili im troche czasu.

Jednak nie oszukujmy sie! fabula w Serious Samie to cos na co malo kto bedzie zwracal uwage – bo kupuje sie tego typu old schoolowego shootera by zabijac setki, a nawet tysiace wrogow ale nie podczas calej gry a na jednej arenie. Tutaj Ci ktorzy sa rzadni krwi, latajacych konczyc i fruwajacych mózgów beda w pełni ustatystakcyjonowani. Dlaczego, bowiem twórcy stworzyli sytem nazwany Legion, dzieki niemu na ekranie moze byc bagatela tysiace wrogow, a jednoczesnie nie potrzebujemy komputera z nasa by wyswietlic tylu oponentow. To daje nam rozgrywke i rzez na jaka czekalismy az 8 lat od poprzedniej odslony. Wystrzeliwując setki pocisków, rakiet czy granatów w strone ufolców nie bedzie nam schodził usmiech z dzioba bo gemplay i radosc z rozgrywki jest tutaj wszechobecny.

A przez te 16 leveli bedziemy mieli kogo unicestwiac, bowiem powrociły ikony serii. Czyli biegnące bezgłowe kakikadze, sa szybkie rzucajace sie w nas szkieletony, strzelajay ludzie a nawet ich spopielona przez wulkan odmiana, nie zabraklo oczywiscie kosmitów jak archanoidy czy mechy – tych wszystkich tałatajstw mamy ponad 40 roznych rodzaii czyli 2x wiecej niz poprzednio, tutaj na monotonie nie bedziecie narzekac. To samo dotyczy sie naszego uzbrojenia, mamy pistolet, karabinin maszynowy, dubeltówke, snajperki, piłe mechaniczna, armate, minuguna, rakietnice i wiele wiecej bowiem jest tu 15 rodzajów broni z czego niektore maja alternatywne tryby strzalu. Nowościa w exterminacji jest 8 gadzetow ktore sa rzadkie i jest ich extrmalnie malo – ale sa nieziemkso smiertelne dla wrogów. O czym mowie, ano np. o mini atomówce, albo polu ktore zalamie czasoprzestrzen i wszyscy wrogowie ktorzy beda w promieniu 100m beda poszuszac sie w slom motion gdzie my nie, jest np. gaz ktory wszystkich wrogow nastawia przeciwko sobie wiec te wszystkie dziwne upiory zabija sie nawzajem a my mozemy sie tylko przygladac. Czasami na ekranie bedzie sie tyle dzialo, ze bez tej dodatkowej pomocy na prawde ciezko bedzie wam przejsc dany obszar.

Nowościa jest drzewko postaci, bowiem podczas blisko 15 godzinnej wedrówki po roznych poziomach sam natrafi na artefakty ktore dadza mu dodatkowe umiejetnosci jak np. mozliwosci noszenia dwoch broni oburacz, ujezdzanai niektorych wiekszych przeciwnikow, podczas gdy malo mamy zycia zwiekszy nam sie sila razenia itp. Są to fajne male ulepszacze no i dobrze ze tworcy poszli z duchem czasu i dodali mozliwosc levelowania naszego protagonisty. Kolejna miłym urozmaiceniem jest to, ze teraz mozemy korzystac z pomocy roznego rodzaju pojazdów. Począwszy od zwyklego traktora ktory sluzy tylko do przemieszania, po szalony kombajn we francji ktorym bedziemy rozjezdzac na papke wszystko co wpadnie pod ostrza, a jezeli ktos wejdzie od tyłu do na pake nas to nic nie stoi na przeszkodzie by wyjac strzelbe i go rozstrzelac jak Tom Cruse. Nie zabralko ogromnych mechów, ktore sieja zniszczenie i porzoge dzieki na prawde mocnemu uzbrojeniu. Te poziomy gdzie dosiadamy takie pojazdy sa fajnie przemyslane i rowniez daja sporo frajdy, bo kto by nie chciał w Rzymie dosiasc papamobile z przyszlosci.

Jednak czy Serious Sam posiada jakies wady. Otóz tak – ale sa one małe i bardzo zadko wystepujace. Mowie tu o tym ze czasami jakis wrog sie zablokuje i nie bedzie umial wyjsc, zdarzylo mi sie pare razy podczas poszukiwania ukrytych znajdziek wyszedlem poza mape i bylem w texturach, a Czasami NPC’e potrzebuja dodatkowych paru / parunastu sekund by ogarnac ze juz caly etap jest wyczysczony. Czyli tak jak slyszycie sa to male bagi, ktore w zadnym stopniu nie uniemozliwiaja przejscie dalej, a z tego co wiem to producenci juz szykuja pacza by i to naprawić. Do błedów nie moge tego zaliczyc, ale szkoda natomiast ze multiplejer jest ograniczony do jednego trybu czyli kooperacji. W 3 był dedmecz, team dedmecz, hordy i tak dalej – szkoda ze tu tego zabralko, ale patrzac na dopracowanie i ogrom singleplejera to widac po prostu na czym tworcy sie głownie skupili. Ostatnia rzecza ktorej troche mi szkoda to system legion ktorego tworcy nie do konca wykorzystali bo tych tysiaca wrogow na arenie niestety nie zobaczymy,a szkoda bo potencjal jest tu ogromny.

Trzeba rowniez akapit poswiecic grafice ktora jest na prawde ladna, modele postaci a w szczegolnosci wrogowie sa w wysokiej rozdzielczosci. Poziomy sa okej a niekiedy na prawde mozna na chwile zostawic te zabijanie, i popatrzec co grafici stworzyli bo wyglada to po prostu dobrze. Drugie Dobrze, jak nawet nie swietnie to stoi optymalizacja – na sredniej klasy komputerze spokojnie bedziecie mogli w Serious sama 4 zagrac i cieszyc sie stałym i wysokim FPS’em, a spadki nie wiadomo dlaczego w tej grze nie wystepuja wiec brawo Croteam.

Reasumując: Czwarta odsłona jest duzo lepsza niz poprzedniej, mamy tutaj 2x więcej potworów do zabijania, został wydłużony czas rozgrywki, sam teraz ma dodatkowe smiercionosne gadzety, a mozliwosc levelowania postaci to mały ale fajny bajer. Na plus jest oczywiscie nowoczesna grafika, optymalizacja jak i system dzwieków czy soundtrack ktory gdzies sobie sączy sie w tle. Oczywiscie szkoda ze tworcy nie dali nam tyle trybów w multiku jak w poprzedniej czesci, ale patrzac ile mamy ulepszen w singu – ja im to wybaczam. Dobrze rowniez ze błedów czy gliczy jest tu jak na lekarstwo wiec spokojnie mozemy zanurzyc sie w rozwalce, ktorej jest tu od groma, a ta dodatkowo sprawia wiele, wiele frajdy no i w koncu o to tutaj chodzi wiec trzon, serce jest tu mocne niczym pała Serious Sama.

Nasz sprzęt testowy. Kliknij w podzespół by zobaczyć recenzję.

 
LG 27GL850-B
LG 27GL850-B
Corsair DDR5 (2x16GB) 5600MHz
Corsair DDR5 (2x16GB) 5600MHz
ASRock Z790 Steel Legend
ASRock Z790 Steel Legend
 

Good

  • Gameplay
  • Oprawa audio / wideo
  • Długość gry
  • Dużo przeciwnków na ekranie...

Bad

  • ... ale nie tyle ile obiecywali
  • Ubogi multiplayer
8.5

Bardzo Dobra

6 komentarzy

  1. To ja jednak zostanę przy nowym doomie i starym samie

  2. Wiadomo czy dodadzą nowe tryby w multiku 😛 ?

    • Nic nie wiadomo, ale liczymy na to 🙂

  3. Gierkę kupiłem wczoraj i bardzo mi się podoba. Gra ma kilka wad, ale i tak jest świetna. Jeszcze wczoraj dla porównania grałem w Serious Sam HD i przeskok między tymi częściami jest ogromny. Nie jest to oczywiście Triple A produkcja, ale i tak jest super! 😀

  4. Dla mnie i tak pierwsze i drugie starcie będą najlepsze

  5. czekałem na tą recenzje w waszym wykonaniu. serious sam mocno mi sie kojarzy z wami 😉

Leave a Reply