Monopoly Gamer: Mario Kart – Recenzja planszówki Hasbro

Monopoly Gamer: Mario Kart to już druga odsłona która urodziła się we współpracy Nintendo i Hasbro. Jeżeli nie widzieliście recenzji poprzedniej części (Monopoly Gamer: Super Mario) zapraszam TU, a tymczasem zobaczmy czym się rożni ta wersja od poprzedniej.

Po pierwsze, Hasbro i Nintendo zrobiły na prawde dobre i ładne opakowanie do gry. Pudełko jest wzorowo udekorowane postaciami z serii Mario Kart, a Mario oczywiście zajmuje centralne miejsce. 4 różne grywalne postacie są umieszczone w 4 małych okienkach są tam podstawowe postacie Mario Kart, których można się spodziewać, Mario, Luigi, Princess Peach i Toad. Każda postać ma odpowiedni kolor, tak jak w grach wideo. Inne postacie są dostępne do kupienia osobno w różnych sklepach np. Smyk, wszystko po to aby zachować świeżość gry bo nowa postać to nowe umiejętności specjalne. Cały zestaw zawiera: 1 planszę kart Mario, 2 kostki, karty własności, karty mocy, karty postaci, monety banny i monety Mario.

Rozpoczęcie gry jest podobne do poprzedniego Monopoly Gamer, każdy gracz umieszcza swoją postać na polu Start i otrzymuje 20 Monet Maria w formacie 1×5 i 5×1. Każdy gracz rzuca obiema kostkami i przechodzi na odpowiednie pole. Teraz może to brzmieć jak zwykła gra Monopoly, ale zaraz Gamer Mario Kart zaczynie się różnić. Jedna z kostek bowiem ma różne symbole, począwszy od monet, aż po muszlę Spikey Turtle i wiele innych. Są to ruchy, których twoja postać może użyć. Wylosuj monety, a możesz zdobyć 3 monety Mario z banku, co daje przewagę w zakupie nieruchomości. Tak, kiedy wylądujesz na nieruchomości, gra się podobnie jak w zwykły Monopol, bo kupujesz nieruchomość lub jeżeli nie chcesz, to idzie ona na aukcję, aby inni gracze mogli te pole wykupić. I tak uzyskanie pełnych wszystkich kolorów „posiadłości” skutkuje większymi nagrodami od innych graczy, jeśli wylądują na nie podczas poruszania po „Muchomorkowym Królestwie”.

Uważaj jednak na Banany! – w przeciwieństwie do poprzedniej gry Monopoly Gamer, mamy tutaj extra bananowe żetony. Są one niezwykle przydatne, aby zdobyć przewagę w wyścigu o zwycięstwo. Np. jeśli rzucisz 4 i Banan na kostce, możesz umieścić żeton Banana na dowolnym z 4 pól przed tobą jak i w bieżącym miejscu w którym jesteś. Co się stanie jak na banan najdziemy? Musimy się wtedy zatrzymać i wykonać czynność związaną z tym polem (dlatego warto zostawiać je na polach należących do nas). Jak się zatem wygrywa? Gdy gracz przejdzie przez pole START, „wyścigowa karta” zostanie odwrócona. Każda taka karta określa za ile monet możemy wziąć udział w wyścigu i co otrzymujemy jak wygramy. Jak wygrać? Każdy gracz wykonuje rzut i kto zdobędzie najwyższy wynik, wygrywa wyścig i jakiś bonus np. można wyslać dowolnego gracza do więzienia! Czasami zdarza się ze ktoś z drugiego i trzeciego miejsca na podium tez dostanie jakiś bonus ale niestety ten kto będzie ostatni, zostanie z niczym. Po wygraniu ostatniego wyścigu, gra się kończy – liczymy swoje własności, karty i monet i który gracz ma najwyższy wynik wygrywa grę.

Reasmując: Nie byłem pewien czy po udanym Monopoly Gamer: Super Mario, Hasbro i Nintendo znowu staną na wysokości zadania i zrobią dobrą planszówkę. Zdziwiłem się jednak bo im to się udało, a gra jest na prawde dobrze przemyślana, aczkolwiek róznice pomiedzy tymi dwoma odsłonami mogłyby być nieco większe. Z niecierpliwością czekamy na to, co zobaczymy w kolejnym Monopoly Gamer, i osobiście mamy nadzieję, że otrzymamy coś z Super Smash Bros! My oczywiście polecamy Monopoly Gamer: Mario Kart, na pewno będziecie się dobrze przy tej grze bawić.

Gdzie kupić? hasbro.com/pl

Good

  • Proste zasady
  • Universum Mario!
  • Jakość wykonania planszy, kart i pionków

Bad

  • DLC?
8

Bardzo Dobra

5 komentarzy

  1. Pamiętam jak grałem na Super Nintendo w grę pt. Super Mario Kart i przeważnie wybierałem grzybka (Toad) tak został moim ulubionym stworem z Nintendo, nawet nie wiedziałem że monopoly jest w takiej wersji.

  2. Wow, dwie recki pod rząd 😀 Ktora edycja lepsza mariokart czy ta zwykla ?

    • Nam trochę bardziej wkręciła się zwykła wersja, ale to jak zawsze kwestia gustu 😉

  3. Portal dla graczy, a tak na prawde to pierwsze recenzje gier planszowych 😀

  4. Gralem u znajomych w ta wersje, fajna sprawa i 3 godziny zlecialy nie wiem gdzie.

Leave a Reply