Hearth and Hamlet Recenzja

Gdy dowiedziałem się, że wkrótce ukaże się *Hearth and Hamlet*, bardzo się ucieszyłem – jestem bowiem wielkim miłośnikiem średniowiecza oraz gier typu „city builder”. Okazało się to dla mnie połączeniem idealnym i nie pomyliłem się w swoich oczekiwaniach. Choć w niektórych aspektach gra bywa jeszcze nieco niedoszlifowana, *Hearth and Hamlet* dostarcza mnóstwo frajdy, emocji i pozwala całkowicie zanurzyć się w rozgrywce. Oferuje rozbudowane drzewka ulepszeń, świetny system zarządzania zasobami oraz szereg wyzwań, z którymi musisz się zmierzyć, budując swoją osadę, a z czasem – całe królestwo.

*Hearth and Hamlet* to gra typu „incremental” (oparta na stopniowym rozwoju), co oznacza, że ​​wiele procesów można zautomatyzować. To świetne rozwiązanie, ponieważ mimo pikselowej oprawy graficznej, produkcja bywa momentami całkiem złożona. Głównym założeniem jest pozyskiwanie surowców, przydzielanie pracowników, wznoszenie budynków i rozbudowa miasta. Jak sama nazwa wskazuje, zaczynasz od niewielkiej osady, którą możesz stopniowo powiększać, stawiając kolejne obiekty. W grze dostępnych jest mnóstwo ulepszeń, co czyni rozgrywkę niezwykle interesującą. System ten zachęca do ciągłego gromadzenia zasobów i rozbudowy, otwierając dostęp do coraz to nowych możliwości. Nie jest to jednak łatwe zadanie – gra dobrze oddaje realia średniowiecza oraz surowość ówczesnych warunków życia. *Hearth and Hamlet* zawiera również rozbudowany system zarządzania. Musisz odpowiednio kierować swoimi poddanymi, ustalając zasady i prawa. Nakładanie podatków pozwala generować dochód, ale jednocześnie trzeba dbać o morale mieszkańców – co okazuje się trudniejsze, niż można by przypuszczać. Bardzo lubię takie mechaniki, ponieważ pozwalają eksperymentować z różnymi strategiami i skupić się na stworzeniu dobrze funkcjonującego, choć wymagającego królestwa.

Proces rozwoju w tej grze zaprojektowano znakomicie – jest on bardzo relaksujący, a jednocześnie stały. Tytuł świetnie sprawdzi się w przypadku graczy preferujących luźniejszą rozgrywkę; pozwala na ciągłe postępy, nawet jeśli nie spieszysz się z dotarciem do końcowego etapu gry. Oprawa gry jest niezwykle urokliwa, a warstwa wizualna – doprawdy intrygująca; nadaje ona całości wyrazistego charakteru. Warto również docenić fakt, że mechanika rozwoju jest przejrzysta i bardzo intuicyjna. Satysfakcjonująco było obserwować, jak moje królestwo rozkwita i rozrasta się, zaczynając od skromnego ogniska – choć droga do tego wcale nie była łatwa. Co więcej, sytuacja w każdej chwili może ulec pogorszeniu: nietrafione decyzje polityczne czy złe zarządzanie zasobami mogą doprowadzić państwo do całkowitego upadku. Bardzo podoba mi się to, że kształt królestwa – od wspaniałego imperium po ruinę – zależy wyłącznie od wyborów gracza. Obserwowanie długofalowych konsekwencji własnych działań jest naprawdę fascynujące. Choć gra koncentruje się na realistycznym budowaniu średniowiecznego miasta, wprowadza również interesujące elementy fantastyczne, takie jak magia. Można wznosić akademie magii, laboratoria alchemiczne i tym podobne obiekty. Wpływają one na sposób, w jaki miasto ewoluuje i rośnie, a także – co oczywiste – oddziałują na gospodarkę. Oczywiście to od gracza zależy, czy zdecyduje się na takie rozwiązania, czy też nie. Gra zachęca do eksperymentowania i sprawdzania, co sprawdza się w praktyce, a co może nie przynieść oczekiwanych rezultatów.

Hearth and Hamlet nie jest jednak produkcją idealną. Kampania jest liniowa i nie pozostawia zbyt wiele swobody w kwestii realizacji własnych zamierzeń. Choć taka liniowość pomaga w ukierunkowaniu gracza, przydałoby się nieco więcej kontroli nad rozgrywką. Co więcej, nie zawsze można dowolnie wybierać lokalizację budynków, co uniemożliwia stworzenie dokładnie takiej osady czy miasta, o jakich marzyliśmy. Nie jest to pełnoprawny sandbox, na co liczyło wielu graczy. Mimo to uważam, że tytuł realizuje swoje założenia – choć odbywa się to kosztem ograniczenia swobody, którą fani tego gatunku tak bardzo cenią. W Hearth and Hamlet najbardziej irytowało mnie to, że mimo dążenia do bycia grą typu „idle” (niewymagającą ciągłej uwagi), produkcja ta zawiera mnóstwo wąskich gardeł i zdarzeń zmuszających do śledzenia każdego drobiazgu. Dla mnie osobiastie okazało się to bardziej frustrujące niż atrakcyjne – chciałem skupić się na budowaniu i gromadzeniu zasobów, a nie na rozwiązywaniu rozmaitych problemów moich mieszkańców. Pod względem technicznym gra sprawowała się całkiem nieźle. Zdarzyło się jednak kilka awarii, skoków obciążenia dysku oraz drobnych przycięć. Choć nie uniemożliwiały one zabawy, miały negatywny wpływ na komfort rozgrywki. Doświadczenia innych graczy mogą być odmienne – z dostępnych recenzji wynika, że ​​nie każdy napotkał te same problemy. Twórcy starają się jednak stale poprawiać swój tytuł, co bardzo doceniam.

Good

  • Świetne systemy rozwoju i ulepszeń
  • Przystępne zarządzanie
  • Urokliwa oprawa wizualna
  • Jasno zarysowany cykl rozwoju

Bad

  • Liniowa, krótka kampania
  • Ograniczona swoboda budowania
7.5

Dobra