witajcie rodacy, muszę wam powiedzieć ze wyczekiwałem tejże gry ponieważ zapowiadała się (przynajmniej na trailerach) jako świetna sieczka w stylu diablo. Sprowadzamy zatem czy faktycznie jest tak fajnie.
Jezeli ogladaliscie van helsinga to bedziecie sie czuc jak w domu, bo dosiadamy tego samego kozaka ktory zabijal mase mutantow co w filmie. Rowniez i orez sie nei zmienil wiec juz na samym poczatkubedziemy niemal wniebowzieci. Historia generalnie jest calkiem udana, otoz wyruszamy do fikcjyjnego miasta ktore zwie sie Borgowią aby odnalezc naszego ojca ktory gdzies tutaj przepadl bez sluchu. Owe miasteczko jest dosc nietypowe bowiem wokol niego zyje wiele roznorakich i krwiozerczych potworow jednak ludzie nauczyli sie z nimi zyc i jako tako dogadywac. Niestety wszystko to poszlo w chholere gdy do miasta zawital szalony naukowiec ktory zaczal experymentowac na potworrach. Na szczescie my sie pojawilismy i zaczynamy wyzynac cale to tałatajstwo.
Musze wam powiedziec ze tych wszystkich przeciwnikow jest calkiem sporo jak i roznorodnioscia gra nie grzeszy. wilkolaki, zaby, szczury, jakies latajace stwory czy bossowie to chleb powszedni na kazdym rogu. van helsin generalnie sam w sobie nie jest bezbronny ale posiada niedolacznego pomocnika a mianowicie Panią Katarine ktora jest zjawą. Wedlug mnie w kazdej grze powinni bochaterowie byc kreaowani jak owa kompanka bowiem przypadla mi do gustu strasznie, ciagle cos do nas gada, gada i gada a mowi z sensem jak i humorem – jakies zlosliwe uwagi, badz ironiczne to jej specjalnosc. Dodatkowo pelni role naszego tragarza, jak i ma mozliwosci levelowania i atakowania.. no a raczej bycia wabikiem na naszych wrogow, Bo jej demejdz jeest bardzo symboliczny.
Sama rozgrywka jak sami zauwazyliscie nie rozni sie za wiele od innych slaszerow czy action rpgow – mamy zaklikac wrogow, dopoki nie wyziona ducha. Co ciekawe nie mamy tutaj klas postaci, jest do wyboru tylko van helsing, a mozemy jedynie sobie zmienic jego kolor peleryny albo imie. Wojowac nim bedziemy glownei mieczem, pistolotem ze szczypta (doslownie) magii. A gdzie? Otoz przemierzyymy jakies bagna,lasy,kopalnie,miasta, jaskinie czy porty – lokacji jest tutaj calkiem sporo i widac ze panowie odpowiedzialni za grafike i poziomy nie obijali sie. I tak to generalnie wyglada, bedziemy maltretowac ta myszke, od czasu do czasu jedynie uzyjemy mixturki many i zdrowia + jakis czar specjalny.. i i tak przez cala gre. Brzmi moze troche monotonnie jednak tak nie jest…
czemu? otoz moze dlatego ze ciagle cos sie dzieje, zabijamy setki potworow z nich wypadaja jakies itemy czy zloto, zmienia sie otoczenie, Katarina rzuca jakas anegdotke, natrafiamy na jakiegos bosa no i levelujemy. Za kazdy nowy poziom bedziemy mogli dopakowac sobie kilka pktow do jednego z czterech glowch atrybutow. A mamy kondycje dzieki ktorej uderzamy za pomoca piesci mocniej. Zrecznosc dzieki ktorej obrazenia z daleka beda efektywniejsze. Jest tez sila woli i szczescie opowiadaja one za ilosc posiadanej many czy naszego farta przy znajdowaniu zlota badz magicznych przedmiotow a nwaet zwieksza mozliwosc zadawania krytycznych obrazen.
Oczywiscie to nei wszystko, bo mamy jeszcze drzewka umiejetnosci odpowiednio dla broni siecznej i tutaj jak widzicie ja w to poszedlem bardzo mocno aby moja postac siekala i tlukla mieczami jak prawdziwy barbarzynca. Zakladka ulepszen dla broni palnej, jednak ja sobie pozwolilem olac ową, a pozwolic katarinie byc wojakiem z broni dlugiej, no i na konccu sa sztuczki i aury. Sa to potezne czary ktore daja nam np. sporo zycia, pancerzu a nawet moga zatrzymac czas gdzie my wtedy mozemy okladac wrogow. Ogolnie rzecz ujmujac jest tego sporo, i kazdy znajdzie cos odpowiedniego dla swoich preferencji i stylu gry.
Warto jescze wspomniec ze wszystkie questy jakie bedziemy wykonywac nie sa na sile upchane i nie sa to zwykle idza tam, zabij i wroc, tzn. sa – jednak jest to zdeczka inaczej tutaj zorganizowane niz na odwal, a wlasnie przyjemnie i z glowa. Dodatkowo w kazdym miescie jak przystalo na tego typu gre mozemy robic wlasne przedmioty, czy tez ulepszac juz posiadane. Jest tez opcja jezeli sie pomylilmy w rozdysponowaniu punktow umiejetnosci by je wyzerowac za odpowiednia sume pieniedzy. Generalnie wszystkie dobre elementy slaszerow i rpgow tutaj znajdziemy wiec chwala tworcom za to.
Jakby tego bylo malo gra posiada multiplejer, otoz kazda misje z singla mozemy przejsc razem z znajomym badz kims zupelnie nieznanmy. Dokladnie tak samo wyglada to jak przy diablo 3, mozemy podlaczyc sie do gry albo udostepnic z menu opcje iz inni gracza moga sie dolaczyc do naszej sesji w trakcie jej trwanai.
Reasumujac. Van helsing jest gra bardzo dobra. Z reka na sercu powiem wam ze wciagnal mnie na 16godzin zabawy i odkrywalem kazdy zakamarek map. Jedyne minusy ktore znalazlem to fakt ze wlasnie po przejsciu gry nei bardzo mozna cos jeszcze robic, nie ma jak w diablo mozliwosci przejscia raz jeszcze ale na wyzszym poziomie trudnosci z ta sama postacia a szkoda. Drugim minusem jest to ze gra jest srednio zoptymalizowana
otoz czesto zdazaly mi sie przycinki – co prawda gra wyglada bardzo ladnie, jednak chyba mozna bylo kod troche lepiej usprawnic. Jednak pomimo to gra jest swietna, wiele poziomow ktore nie sa generowane losowa a co za tym idzie graficy wszystko recznie i tam gdzie trzeba umiescili. Jest humorystyczna dzieki licznym wstawkom naszej umarlej towarzysce jak i masa siekanai wszelakich potworow, bossow itp. Jezeli spodobala wam sie gra jak Titan quest, diablo, torchliht, path of exile czy sacred to bedziecie wniebowzieci tym tytulem. Tak wiec gra otrzymuje od nas 8/10 i tym oto optymistycznym akcentem
zakonczymy progra – dzieki serdeczne a uwage trzymajcie sie czesc.
Ocena ogólna: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10
Ocena grafiki: [star rating=”7″ max=”10″]7/10
Ocena muzyki: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10