witajcie rodacy. Nareszcie wyszedł nowy Wolfenstain, ja starej daty człowiek który grał w pierwsza cześć która wyszła w 92 roku, pokładałem wielkie nadzieje w tej nowej wersji. Dopadłem ja jak wygłodniałe zwierze i zobaczcie sami czy warto po nią sięgnąć.
Fabularnie gra wypada nad wyraz dobrze, zaczynamy swoja przygode w 46roku w wielkim samolocie walczac z nazistami, Oczywiscie znowu wcielamy sie w legenradnego agenta B. J. Blazkowicz’a wiec filmowosc i masakra bedzie wszechobecna. Wracajac jednak do histori to: Niemcy jakims cudem wygrywaja z latwoscia wojne z calym swiatem a my musimy jakos temu zapobiec. Zwyciezaja ja dzieki nowej technologi, jednak gdy juz odkrylismy o co chodzi to na 16lat wyladowalismy w polsce gdzie tak na prawde jest to punt kulminacyjny w grze bo potem wszystko sie zmienia a wojny juz jakotakiej nie ma bo nazisci ja wygrali. Specjalnie mowie troche po omacku by wam za wiele nie zdradzac, zobaczcie sami co autorzy nam tutaj przygotowali bo warto.
Gra ta to pospility oldschoolowy szuter, nie ma tutaj zadnych levelowan w stylu battlefieldow czy cod’ow i bardzo dobrze. Tworcy ewidetnie opierali sie na tym by to byla gra jak najblizej wierna oryginalowi, oczywisci z mala domieszka terazniejszych trendow jak np. wychylanie sie z zza oslon, czy tez regeneracja zdrowia – ale tylko do 20procent. Fajnie tez ze zaimplementowali tutaj mase znajdziek ktore sa ukryte jak dawniej za obrazami czy scianami, a odnajdziemy tam stare nagrania, listy czy grafiki koncepcyjne a to tylko maly skrawek tego co jest poukrywane.
Jednak przejdzmy do tego co bedziemy kochac jak wlasna mamusie czyli zabijania. W grze jest sporo giver i kombinacji Mozemy rzucac nozami, strzelac z pistoletow, karabinow, dubeltowek, snajperek czy tez z minidzialek. Dodatkowo Fajny patent jest tutaj wdrązony – otoz, kazda bron w odpowiednim momencie rozgrywki mozemy trzymac obórącz, czyli wtedy stajemy sie istynm terminatorem. oczywscie Minusem jest wtedy jedynie to ze pestki koncza sie w zastrzaszajacym tempie. A to jeszcze nie wszystko otoz Autorzy przygotowali nam jeszcze cos extra, bo Na koniec zostawili bron o pieknej nazwie Laserkraftwerk poczatkowo jest to zwykly palnik, ale gdy bedziemy uwaznie zwiedzac mape to poznajdujemy do niego ulepszenia a wtedy stworzymy bron o wielkiej mocy.
Zabijac bedziemy ciagle i non stop i wydawac by sie moglo ze bedzie to monotonne jako ze gra jest dluga bo starcza na blisko 11godzin zabawy, jednak nic bardziej mylnego. Caly czas dzieki dobrze poprowadzonej fabule mordowac bedziemy z usmiechem na ustach bo zadania ktore otrzymamy beda sie wydawac nam wazne a co istotne nie wrzucone na sile by wydluzyc sztucznie rozgrywke. Tutaj duza role odgrywa rowniez klimat ktory ta gra posiada, ponury, wojenny i ciezki a jednak czasami zabawany. Subiektywnie powiem ze troszke mi przypomina METRO pod tym wzgledem, oczywiscie w dobrym tego slowa znaczeniu.
Warto tutaj wspomniec o poziomach jakie bedziemy przemierzac przez ten czas, a te sa zaprojektowane naprawde wybornie. Nie ma tutaj kopiuj wklej – wszystko jest zrobione jak przystalo na produkcje klasy A. Bedziemy tez mieli mozliwosci pojezdzenia autem, pokierowania mechem czy np. poplywania pod woda w malym sterowcu. Nowoscia w seri jest mozliwosc przechodzenia niektorych poziomow bez wykrycia, jest to mile urozmaicenie a nagorda sa wtedy animacje jak wbijamy przeciwnikowi, noz w gardlo, mozg, czoolo, zebra, uda i inne czesci ciala. niestety Wiekszosc leveli jest liniowa – jednak jest to zagranie ktore trzeba bylo wprowadzic aby gra byla szybka i zwarta, autorzy z reszta tutaj sie postarali bo
oskryptowania opanowali bardzo dobrze
Na kolejna pochwale zasluguje oprawa audio i video. Zacznijmy od dzwiekow, a te jezeli gramy na sluchawkach to slyszymy ich dopracowanie w kazdym calu. Skromnym przykladem jest to ze np. Strzaly na zewnatrz, w pomieszczeniach czy tunelach zupelnie inaczej slychac.A Ciekawostka jest to ze gdy Blazkowicz znajduje sie w polsce wszsyscy mowia w naszych ojczystym jezyku i ten dabing wypada calkiem przyzwoicie. Do plusow mozna tez zaliczyc sountrack ktory wybrzmiewa w tle, jest on wspasowany w to co sie dzieje a gdy sa przerywniki filmowe muzyczka nadaje odpowiedni nastroj.
Grafike napedza silnik ID5 i musze powiedziec ze na ustawieniach ultra wyglada naprawde ladnie, oczywiscie czasami mozna sie doczepic tekstur jednak ogolnie wypada bardzo dobrze. Wiele obiektow, w szczegolnosci za ktorymi kryja sie przeciwnicy jak filary, czy kartony sie rozpadaja a zniszczalne srodowisko zawsze cieszy graczy. Cieszy rowniez to ze wchodzimy winternakcje z wieloma obiektami, jakies przelaczniki, dzwignie, drabinki, wlazdy czy zabijanie psa nozem wyglada perfekcyjnie – tak jak powinno byc w kadej grze.
Reasumujac. Jedna z najwiekszych wad o ktorej nie powiedzialem to multiplejer ktorego nie ma, jednak wybaczam Tworcom to poniewaz singleplejer jest dopracowany i widac to na kazdym kroku. Czemu? bo Wolfenstain the new oerder ma Klimat ktory wbija nam sie podczas grania w glowie jak kule ktore strzelamy do nazistow. Poziomy sa przemyslanie zaprojektowane a i mozliwossc skradania to fajny patent. Mamy tutaj bloga frajde gdy chodzimy i zabijamy cale to niemieckie tałatajstwo a to przeciez jest najwazniejsze. Idac dalej mamy fabule, a ta jest opowiedziana w przyjazny i nie nudzacy sposob. Wiec tak na prawde czego chciec wieciej? Moze innowacyjnosci i powiewu nowosci, no tego niestetu tutaj nie uswiadczymy bo gra jest stylizowana i zrobiona jako oldschool – czy to zle to juz kwestia gustu, jak dla mnie – absolutnie nie. Na koniec warto zaznaczyc ze gra jak na dzisiejsze standardy jest dosc dluga bo ja grajac na wysokim poziomie trudosci musialem poswiecic jej okolo 11godzin. Tak wiec Gra otrzymyje od nas mocne 8.5/10 i tym oto optymistycznym akcentem zakonczymy program, dzieki serdeczne za uwage trzymajcie sie czesc.
Ocena ogólna: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10
Ocena grafiki: [star rating=”7″ max=”10″]7/10
Ocena muzyki: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10