Bez entuzjazmu, bez większego zapału podszedłem do tego tytułu. Pierwsza część zupełnie mnie rozczarowała więc nie miałem nadziei, aby druga odsłona tej produkcji była lepsza, a jednak Twórcy poprawili kilka rzeczy i…
W Watch Dogs 2 po pierwsze zmieniamy nieco klimat, gdyż z Chicago przenosimy się w zupełnie inny rejon USA. Tym razem pozwiedzamy stan Kalifornia, a dokładnie Oakland, Dolinę Krzemową i San Francisco. To bardzo dobry pomysł, gdyż o wiele bardziej te rejony pasują do gry o hakerach.Po drugie zmieniono głównego bohatera, co niezmiernie mnie ucieszyło. Kłoda, wyjałowiona z emocji znana z pierwszej części została zastąpiona Marcusem Hollowya’em, czyli czarnoskórym dwudziestoczterolatkiem, który żyje pełnią życia i angażuje się w swoim misje z sercem. A misja ta jest prosta i tutaj w sumie obydwie postacie mają coś wspólnego – korporacja Blume. Nasz nowy haker również ma z nimi konflikt, gdyż wkrada się do ich systemu wręcz notorycznie. Korpo to zobaczyło i dlatego jest on poszukiwany przez policję pod zarzutem przestępstwa zdestabilizowania państwowego oprogramowania. Marcus przyłącza się więc do hakerskiej organizacji Dedsec i rozpoczyna niszczyć Blume na wszelkie możliwe sposoby.
Narzędziem do walki jest aplikacja o takiej samej nazwie jak wspomniany kolektyw czyli DedSec. Pozwala ona wykorzystać wolne moce obliczeniowe komputera głównego. Dzięki temu hakerzy starają się nakłonić coraz więcej osób do zainstalowania swojej aplikacji, a gdy odbiorców będzie dużo, to wtedy mocy wystarczy do zaatakowania CTOS czyli centralnego komputera. Popularność naszej apki w głównej mierze zyskamy dzięki wykonywanym zdaniom. Czym efektowniejsze tym większy współczynnik instalacji. W tym momencie warto wspomnieć, że misje główne są naprawdę bardzo ciekawe i widowiskowe, a na dodatek humorystyczne. Ubisoft w końcu zakończyło serię patetycznych historii na rzecz szalonych buntowników, którzy w każdym społeczeństwie są i w sumie po trochu siedzą też i w nas – mam nadzieję, że pamiętacie demonstracje przeciwko ACTA.Jakby tego było mało również misje poboczne zostały przearanżowane i również stały się ciekawsze. Przykładem może być robienie zdjęć i dbanie o swój profil społecznościowy. Ładne foty sprawiają, że ludzie zaczynają się interesować naszym kontem, a w konsekwencji również i apką. Miło również, że wszystkie zadania poboczne mają swoją oddzielna fabułę i często można je pomylić z zadaniami głównymi, gdyż są naprawdę bardzo rozwinięte. Nawet takie misje do wykonania jako taksówkarz zawsze są inne, gdyż można wejść w dialog z pasażerami. To naprawdę spora, ale zarazem dobra zmiana.
Twórcy oddali nam również nowe zabawki do walki z korporacją. Najfajniejszy i najczęściej używany jest robot jumper. Ta dwukołowa zabawka pozwala wjechać tam, gdzie nikt inny by się nie dostał. Dzięki temu każde zamknięte drzwi stają przed nami otworem. Mamy również latającego drona, który mimo tego, że ma mniej funkcji to jednak potrafi latać i to jest jego ogromny plus. Również wachlarz przejmowania kontroli nad urządzeniami z boku znacznie się poszerzył. Zmiana świateł to już nie wszystko teraz możemy przejąć kontrolę nad samochodem, nasłać policję na oponenta etc. Dzięki takiemu rozwiązaniu gra stała się bardziej hakerska, gdyż praktycznie nigdy nie trzeba używać broni do zaliczenia misji. Teraz do przejścia zadania wystarcza fantazja i odrobina umiejętności, czyli to co zawsze w tego typu grach powinno być na pierwszym miejscu.Chociaż haker nie kojarzy nam się raczej ze sporowcem to jednak XXI wiek wymógł na nich trochę zmian – zwłaszcza w muskulaturze. Niestety chociaż większość misji można wykonać za pomocą wspomnianych gadżetów to jednak czasem musimy uciekać wtedy siła mięśni jest niezbędna. Na szczęście Marcus umie le parkour i skacze po dachach jak kocur. Szkoda tylko, że czasem dziwny błąd nie pozwala nam na przeskoczenie małego płotka, ale być może kiedyś zostanie to poprawione.
Miasta a dokładnie San Franisco, w którym spędzimy najwięcej czasu zostało bardzo ładnie przedstawione w grze. Metropolia od dawna kojarzy się z alternatywnym podejściem do życia i nic dziwnego, że na murach jest pełno kolorowego graffiti. Klimat tego miasta został oddany wręcz idealnie tym bardziej ,że możemy nawet odwiedzić gejowskie puby. Co ciekawe jedna z radnych w Oakland jest transekualistką i cicho wspiera naszą organizację. Wracając jednak do tematu warto wspomnieć, że ulice, jak i miasto są szczegółowe, brakuje tyko trochę większego ruchu na nich, ale do tego chyba już się przyzwyczailiśmy z innych gier.Na błędy raczej nie natrafiłem, animacja działa płynnie i nie zwalania podczas zabawy w tym aspekcie nie mogę narzekać. Czasem tyko drażniło wspomniana niemoc przy przeskakiwaniu przez jakiś płotek i tyle, gdyby nie to gra byłaby idealna. Ogólnie więc Watch Dog2 to udany produkt, znacznie lepszy od pierwowzoru, odpowiednio poprowadzony i wywarzony dla osób, które lubią klimaty hakowania, komputerów i innych elektronicznych gadżetów pozycja wręcz obowiązkowa.






yea23
Nie porywa ten WD2…lezy na polce miedzy dishonored2 I titanfall’em2 I powiem ze niknie miedzy tymi grami. Czekam na wildlands I zobaczymy, moze kiedys ochota przyjdzie aby pograc w watchDogsy2
doniczka
nie wiem dlaczego ale strasznie podoba misie ten model jazdy jest taki smieszny i fajnie misie prowadzi auto w watch dogs 2
CanZ9
mnie tam się hipsterokerzy podobają :p coś świeżego, widać, że są to postacie, które mają coś dopowiedzenia.
ezies
stworzyli duzo postaci z rozwinięta fabuła powinni to wykorzystać i nie grac tylko markusem XD
suiced
Pojawi się Aiden? No i co uważasz o Hardwired to self distuckt?