Kto nadal gra w Monopoly? To pytanie, które ostatnio często zadawałem. Podczas gdy popularność tej popularnej gry planszowej zmniejszała się w ciągu ostatnich kilku lat, niektórzy uważają, że jest to gra warta kontynuacji.
Ja osobiście mam wspaniałe wspomnienia z gry w Monopoly z moją rodziną. Oczywiście, jak w przypadku wielu ludzi po kilkunastu 'meczach’ popadałem w podstępność (by nie nazwać oszukiwaniem), kitrając pod stołem pieniądze z Monopolem lub po prostu starając się wyeliminować szansę wygranej mojej młodszej siostry (chociaż z jakiegoś wytłumaczalnego powodu zawsze i tak wygrywała). Problem w obliczu Monopoly polegał na tym, że całe mnóstwo nowych gier planszowych wykorzystało elementy aktualnej pop kultury, usprawnienia, rożnego rodzaju partnerstwa – a to sprawiło, że stały się bardziej popularne niż ten klasyk. Tak więc by wrócić do swojego ciepłego nostalgicznego „monopoly”, Hasbro przez lata współpracował z innymi znanymi markami, takimi jak Transformers, Star Wars, a nawet Disney. Dzisiaj sprawdzimy jak kooperacja z Nintendo się im powiodła.
Najnowsza z tych współpracy łączy najbardziej znaną na świecie grę planszową z jedną z najbardziej znanych postaci w kulturze popularnej i grach – Super Mario. Zanim zaczniesz myśleć, że to kolejny szybki skok na kase bo wykorzystują legendardnego Maria to przeczytaj do konca tą recenzje. Bowiem Zamiast po prostu uderzać motywem Mario w istniejącą grę Monopoly, Hasbro naprawdę zastanawiał się, jak podejść do tego wyjątkowego partnerstwa. Podczas gdy czerwony i niebieski hydraulik od Nintendo może znajdować się z przodu i centrum w Monopoly Game Edition, jest też kilka innych znanych twarzy. Dawno minęły nudne stare buty, naparstki i cylinder. Zamiast tego zostają zastąpieni błyszczącymi i dobrze namalowanymi postaciami Nintendo, takimi jak Princess Peach, Yoshi i Donkey Kong. Każda z tych postaci nie tylko wygląda naprawdę dobrze, ale ma swoje unikalne umiejętności. Tak, postaciami którymi będziemy się poruszać mają teraz wyjątkowe moce, które pomagają ci kopać tyłek twojego przeciwnika, a co więcej, każda umiejętność pasuje idealnie tematycznie, na przykład Yoshi może pożreć monety leżące na planszy.
W Monopoly Gamer Edition wciąż musimy rzucać kostkami i poruszać się po planszy. Jednak zamiast zbierać nieruchomości i stosy tych cienkich papierowych pieniędzy w nadziei że będziemy ostatnim milionerem – tutaj musimy zebrać najwięcej punktów, aby zostać ukoronowanym bohater ziemi Mushroom. Oczywiście to nie byłoby Monopoly gdyby nie zostało kilka starych rozwiązań, jak kupowanie nieruchomości, które są odpowiednio opatrzone nazwami Nintendo, takimi jak Zamek Bowsera lub Wzgórze Yoshi. Podczas, gdy każda własność wynajmuje właściciela w formie monet, ma przypisaną im wartość punktową, co oznacza, że nie tylko staniesz się obrzydliwie bogaty, gdy będziesz posiadał całą masę takich kart, ale również zdobędziesz całkiem sporo punktów.
Co ciekawe gdy gracze poruszają się po planszy, będą mieli szansę na walkę z jednym z bossów z gry, a to wiąze się ze zdobędą jeszcze więcej punktów. Tak, jak w większości gier wideo, Monopoly Gamer Edition zawiera walki z bossami, co jest świetnym aspektem. Jak może do tego dojść? Kiedy gracz przejdzie przez pole „Start”, będzie miał możliwość zmierzenia się z jednym z „Koopalingów”, płacąc określoną ilość monet, jak podano na karcie. Pokonanie tych bossów odbywa się poprzez wypełnienie ich wymagań dotyczących konkretnej karty. Każde zwycięstwo nagradza graczy punktami i, jako bonus, nową umiejętnością, która aktywuje się po zakończeniu bitwy. Po pokonaniu każdego z „Koopalingów”, gracze mają szansę zmierzyć się z ostatecznym bossem – nemezis Mario Bowser.
Wszystko to sprowadza się do tego, że gracze będą mieli zasadniczo trzy sposoby na zdobywanie punktów: przez pokonanie bossów, zbieranie monet lub kupowanie nieruchomości. Jest jednak kilka rzeczy, o których należy pamiętać. Punkty uzyskane przez pokonanie bossów nie mogą być przedmiotem handlu, kradzieży ani wykorzystania do spłaty zadłużenia. To oczywiście sprawia, że pokonanie bossów jest bardzo lukratywną opcją, ponieważ zarówno nieruchomości, jak i monety są podatne na kradzieże, transakcje lub mogą być użyte do spłacenia długu. Fajnie też, że poza standardową kostką z oczkami, mamy drugą kość, która daje nam różne wspomagacze jak np. Zieloną skorupę, którą rzucamy w postać przed nami, w efekcie czego upuszcza monety na polu, na którym aktualnie stoi. Czerwoną skorupę, którą rzucamy w dowolnego gracza (i on też z wrażenia upuszcza kasę na planszę). Duszka, który tak przeraża wszystkich (poza nami, bo przecież to nasz zaprzyjaźniony duch), że upuszczają kasę. Czy monety, które pobieramy z banku.To, wraz z rożnymi umiejętnościami postaci, pomaga podnieść klasyczną mechanikę Monopoly z prostej gry typu „przejmij, kup, pobierz haracz” do takiej, która oferuje graczom większy wybór. Co ciekawe Hasbro niczym EA Games dodało DLC do tego. JAK?! Otóż możemy dokupić (fizycznie, w sklepie) dodatkowe postacie jak np. Luigi, Wario, Diddy Kong i Toad. Z jednej strony świetna sprawa, bo każda z nich będzie miała inne umiejętności co wydłuży żywotność samej gry, ale z drugiej… wszyscy nienawidzą płatnych DLC.
Reasumując: Jak zatem działa ta kombinacja wszystkich usprawnień i współpracy Nintendo i Monopoly? Zaskakująco dobrze. Podczas gdy większość mechaniki gry wciąż sprowadza się do czystego szczęścia, dodanie unikalnych umiejętności dla postaći, kostki Power-Up i monet to – przynosi ze sobą strategiczną warstwę, która nigdy nie była obecna w poprzednich wersjach. Gra jest prosta i łatwa do zrozumienia, a przy znacznie krótszej długości gry niż w większości gier Monopoly (dzięki bogom Monopoly), łatwo można ją złapać i grać bez poświęcania całego wieczoru na jedną grę lub spędzaniu wielu godzin na debatach na temat zasad. Pakiety „DLC” są ciekawym sposobem na przedłużenie czasu gry planszowej, a nawet mogą skusić wyjadaczy i fanów marki, by dać grze szansę. Według nas wprowadzenia Maria to sprytne posunięcie Hasbro, które może wprowadzić całe pokolenie graczy z powrotem do gry Monopoly. My zdecydowanie polecamy!
Gdzie kupić? hasbro.com/pl










Speedy20
No i pieknie bo juz wiem co kupie bratu na prezent no i przy okazji sam pogram xD
Rafał Bielak
Nawet nie wiedzialem ze Monopoly zrobilo cos dla graczy ale przyznac musze ze fajnie to wyglada i moze w przyszlosci sobie sprawie jak bede mial z kim wto grac w oogole ;p
Maxior
Ooo recenzja planszówki, fajnie!
Grimmi
Jak zawsze dobra recka
Graczofil
Dzięki!
Gruby
Mam te monopoly, faktycznie dobrze sie gra tylko ja nie kupowałem dodatkowych postaci.