The Talos Principle Recenzja

Często w gronie masy rożnych indyków na steamie giną perełki – ja na szczęście taka odkopałem i jeżeli wy nie słyszeliście jeszcze o The talos principle to zapraszam do recenzji.

Swą historię postać zaczyna otoczona zarośniętymi ruinami przypominajaca troche swiatynie. Po powstaniu z ołtarza boski głos o imieniu Elohin zaprasza nas dalej i zachęca do zbierania sigili, dzięki którym możemy osiągnąć życie wieczne. Pierwsza para zagadek, która uczy nas funkcji jammera deaktywującego mechanizmy, kończy się ścieżką do małego huba z kolejnymi sigilami. Po drodze można zauważyć namalowane na ścianach kody QR; szybko okazuje się, że nie jesteśmy tutaj pierwsi – przed nami krainę te zwiedziły setki poprzedników, którzy takimi kodami porozumiewają się ze sobą i opisują swoje przemyślenia na tematy poruszane w archiwum wiedzy. Warto tu zaznaczyc ze bóg Elohim oferuje dostęp do całego swojego obszernego świata, za wyjątkiem stojącej na środku wieży. Oczywiście mamy też odpowiednik węża: w terminalach pojawia się głos namawiający do działań na przekór stwórcy. Dlaczego miałbyś nie wspinać się na kolejne piętra wieży… Czyżby Elohim miał coś do ukrycia? tego dowiecie sie juz sami gdy zagarcie.

Pierwszy poziom to zaledwie początek rozgrzewki. Po rozwiązaniu kilku jammerowych zagadek teleporter prowadzi nas do większego huba z siedmioma ponumerowanymi poziomami, z czego każdy kryje kolejne sigile i ciężkie do znalezienia gwiazdki. Złapane sigile – w postaci tetrisowych klocków – służą do odblokowania nowych mechanizmów rozgrywki, takich jak connector czy kostka, a dlaczego rogrzewki Bo te siedem poziomów to zaledwie śmiesznie proste przygotowanie do całej reszty. Wszystkich sigili jest grubo ponad setka, z czego każdy kryje się za unikalną zagadką wymagającą użycia wielu mechanizmów naraz. Dziesiątki gwiazdek porozrzucanych po poziomach są jeszcze trudniejsze do zdobycia; nierzadko wymagają myślenia poza schematami i daleko poza granicami pojedynczej zagadki. Spora część z nich ma więcej niż jedno rozwiązanie, i to wlasnie stad bierze się radocha z pokonania ciężkiego problemu na swój własny sposób.

Gra dodatkowo jest pełna easter eggów i nawiązań do innych gier: The Swapper, Portal czy Serious Sam, którego jest tutaj najwięcej, jako że to również dziecko Croteam. Niekiedy można znaleźć wiaderko z farbą, która pozwala na pozostawienie wiadomości dla Steamowych znajomych, więc podczas grania trafią na twój kod QR. Smaczków tego typu jest więcej niż jesteśmy w stanie znaleźć; część z nich wymaga od gracza sporego poświęcenia, na przykład zdobycia wszystkich sigilów i gwiazdek na mapie, albo znalezienia ukrytego przedmiotu i dopiero z jego pomocą otworzenie głęboko schowanych drzwi czających się za dwoma turretami. Generalnie gra jest pelna tajemnic.

Dodatkowo gra jest wyjtkowo ladna, wszystkie zwiedzane krainy sa malownicze i nie rzadko przykuja nasz wzrok roznymi detalami. To samo tyczy sie soundtracku ten jest idealnie wpasowany do rozgrywki, tajemnicze i mistyczne dziweki wpasowuja sie tutaj w sam raz. Warto jeszcze zaznaczyc ze gra jest dostepna z dabingiem, a osoby wczuwajace sie w swoje role wypadly nad wyraz dobrze. Reasumujc: Gra ta jest strasznie wciagajaca, gdy przejdziemy dana zagadke z ciekawoscia idziemy do nastepnej by zobaczyc czym tam nas autorzy zaskocza, jednak same zagadki to nie wszystko poniewaz historia opowiedziana w grze jest rownie intrygujaca i ciekawa co same puzle. Gra zmusza niejednokrotnie do refleksji na temat świadomości istnienia i wielu innych głębokich filozoficznych przemyśleń. Jeżeli lubiliście Portala to w ciemno bierzcie ta produkcje, a zawiedzeni nie będziecie.

Nasz sprzęt testowy. Kliknij w podzespół by zobaczyć recenzję.

 
LG 27GL850-B
LG 27GL850-B
Corsair DDR5 (2x16GB) 5600MHz
Corsair DDR5 (2x16GB) 5600MHz
ASRock Z790 Steel Legend
ASRock Z790 Steel Legend
 

Good

  • Świetne zagadki
  • Oprawa audio/wideo
  • Wciąga

Bad

  • Brak multi?
9

Świetna