Cult of the Lamb Recenzja

Na początku wygląda na to, że będzie to wyjątkowo krótka gra. Wszystko zaczyna się od ciebie, jako kulącego się małego baranka, prowadzonego na śmierć jako ofiarę. Jednak w ciągu dziesięciu minut już dokonałeś gwałtownej zemsty na swoich niedoszłych mordercach i przysięgałeś swoją uroczą lojalność wobec tajemniczej istoty, która przywróciła cię do krainy żywych. Rozpoczynasz własny kult; kult, w którym wszyscy członkowie są prześlicznymi stworzeniami.

To jest Animal Crossing, jeśli Tom Nook pragnął władzy zamiast pieniędzy. Jest to, podobnie jak piłka nożna, gra na dwie połowy. Pierwsza połowa obejmuje rozwój, opiekę i – oczywiście – indoktrynację swojego kultu. Musisz jednak zadbać o podstawy, zanim staniesz się zbyt ambitny. Twoi uroczo mali kultyści potrzebują jedzenia, miejsc do spania i miejsca do robienia kupy. Nie dawaj im tego ostatniego, a zrobią to tam, gdzie im się spodoba, w dziedzinie, którą rozwijasz. Cóż, w końcu to zwierzęta.

Druga połowa łączy się z pierwszą i jest doskonałym przykładem tego, jak każdy aspekt gry został starannie spleciony ze sobą. Istnieją cztery lochy, które musisz ukończyć zarówno w narracji (w dążeniu do uwolnienia tego, który cię wskrzesił), jak i w celu utrzymania swojego kultu (można znaleźć nowych wyznawców i zasoby). Ta część gry jest zasadniczo roguelike, z losowymi broniami i pokojami oraz dodatkami do odblokowania. Walka jest solidna, choć czasami trochę zadziorna, gdy otrzymałeś szybką, ale słabą broń. Domyślny poziom trudności jest dobrze wyważony, ale jeśli kiedykolwiek poczujesz, że musisz zwiększyć (lub zmniejszyć) wyzwanie, poziom trudności można zmienić w dowolnym momencie. Jednak pętla sprzężenia zwrotnego widzi, jak twoje działania w osadzie mają bezpośredni wpływ na twoje postępy w lochach. Szczerze mówiąc, system poziomowania jest genialny. Podstawową ideą jest to, że im większy i szczęśliwszy jest twój kult, tym szybciej możesz zebrać jego oddanie (głównie poprzez wygłaszanie kazania raz dziennie), które działa jako PD. To z kolei bezpośrednio lub pośrednio odblokowuje broń, profity i zdolności do lochów; oraz plany dekoracji i budynków funkcjonalnych dla twojego kultu.

Zwiększanie i utrzymywanie lojalności i wiary wszystkich jest bardziej złożone, niż można by się spodziewać, ale nigdy nie grozi, że będzie przytłaczające. To też może być zabawne. Zanim ogólna wiara mojego kultu spadła do poziomu, na którym dostałem swojego pierwszego heretyka, wygłaszającego kazania przeciwko mnie innym, byłem gotowy na doskonały sposób radzenia sobie z nimi. W tym momencie zindoktrynowałem swój kult celebrowania ofiary i wkrótce nawróciłem go na kanibalizm (hej, nie ma potrzeby marnowania dobrego mięsa). Odtąd, ilekroć pojawiał się heretyk, „nagradzałem” go poświęceniem. Nie stanowili już problemu, wiara mojego kultu wzrosła i było coś na obiad. Wszyscy są szczęśliwi. Część systemu rozwoju obejmuje rozwijanie doktryny twojego kultu. Chociaż jest to wybór binarny za każdym razem, nadal jest to przyjemny sposób na podjęcie decyzji, jak rozsądny lub zły chcesz być, jednocześnie zdobywając nowy profit. Na przykład chciałem się upewnić, że moi wyznawcy szanują osoby starsze, co skutkowało wzrostem wiary za każdym razem, gdy członek osiągnął pewien wiek. To więcej niż rekompensuje kanibalizm, prawda?

Twoja kultowa baza nie jest jedynym miejscem do odkrycia niezwiązanym z walką. Do odblokowania są inne (podobnie małe) lokacje, które oferują poboczne zadania, zasoby i rzeczy do kupienia. Jest gra w kości (Knucklebones) i bardzo podstawowe łowienie ryb, które cię rozpraszają. To mały świat, ale także taki, który praktycznie błaga Cię o zbadanie każdego jego zakątka. Jednak w Kulcie Baranka jest jeszcze więcej. Po zakończeniu historii lochy naprawdę się otwierają, nie zbliżając się już do końca, gdy trafisz w to, co wcześniej było pokojem bossa. Możesz iść tak długo, jak się odważysz, ryzykując utratę części tego, co zebrałeś, jeśli umrzesz. Chociaż to, jak długo grasz, niekoniecznie będzie twoim wyborem. Jest jeden wróg, którego nigdy nie pokonasz. Czas.

W grze panuje delikatna, ale stała presja w postaci cyklu dzień/noc. Niezależnie od tego, czy jesteś w swojej osadzie, w jednej z innych lokacji, które powoli odkrywasz, czy w środku przygody w lochach, czas powoli mija. Oznacza to, że kultyści powoli stają się głodni, robią kupę gdzieś i prawdopodobnie chorują, a nawet umierają. To z kolei oznacza, że ​​lojalność twojej sekty zacznie słabnąć, co wymaga wiele pracy, aby odwrócić, jeśli pozostanie się bez opieki. Nie jest trudno uniknąć sytuacji, w której twój kult obróci się przeciwko tobie i nagle będziesz miał trudności z zebraniem Oddania, ale aby utrzymać się na szczycie, musisz zachować dobrą równowagę między utrzymaniem osady a przygodą do lochów. Nie ma w tym nic złego, ale byłoby miło mieć możliwość mocniejszego pochylenia się w jedną lub drugą stronę, jeśli masz na to ochotę.

Mimo to Cult of the Lamb jest sprytny, wspaniale zaprojektowany, a scenariusz jest wciągajacy i zabawny. Atmosfera jest świetna, w dużej mierze wspomagana przez specyficzną grafikę, która od razu Ci się podoba. Skoro o tym mowa, sprawienie, że wszyscy Twoi obserwatorzy będą uroczymi, wicklowymi stworzeniami, było mądrym wyborem. Celowo lub nie, sprawia to, że pranie mózgu i mroczna moralność są raczej zabawne niż niepokojące. Od czasu do czasu myślałem, że „hmm, to naprawdę jest jak kult”, tak jak wtedy, gdy gra radośnie poinformowała mnie, że mogę poślubić tylu moich zwolenników, ilu chcę. Nie daj się jednak zwieść myśleniu, że ta gra nie jest świetna. Uwielbiam to i prawie na pewno jest to moja własna opinia, na którą nie mają wpływu nikczemne wpływy.

Good

  • Grafika
  • Wciąga
  • Feeling podczas gry
  • Sporo rzeczy do odblokowania
  • Zarządzasz kultem!?

Bad

  • Czasami zawartość może być "straszna" dla niektórych.
8

Bardzo Dobra

10 komentarzy

  1. Cult of the Lamb wygląda na słitaśną gierke, nie kosztuje fortuny, a można oczy nacieszyć widokami

  2. Gra może stać się świetną jeśli ją rozwiną

  3. Przeszedłem gre na 100% w 19 godzin. Czekam na wszelkie update’y. Nie żałuje

  4. owieczki są świetne. trzeba grę zakupić 🙂

  5. Sama gram w tą grę i jestem naprawdę zadowolona. Przyjemna gierka na wieczory

  6. uwielbiam ten satyryczko czarny humor 😀

  7. Zamierzam kupić w przyszłości.

  8. Co jak co ale gierka przyjemna jest.

  9. Fajne, chyba pójdę do seminarium 🙂

  10. za 10h dobrego gameplayu 25$ to troche wygurowana cena

Leave a Reply