Witajcie Rodacy, Sarsilmaz to największe tureckie przedsiębiorstwo produkujące broń strzelecką. Ja dla was mam licencjonowaną replikę ich pistoletu SAR 9 od ICS – zapraszam na szybką recenzję.
Front opakowania wiele wam nie zdradzi poza nazwą modelu, a w prawym rogu jedynie mamy oznaczenie ze to w pełni licencjonowany sprzęt. Producent z tyłu nie podał detali technicznych, a jedynie wyraźne oznaczenia odnośnie bezpieczeństwa. Pistolet jest bardzo dobrze zabezpieczony na czas transportu, wszystko ma swoje wytłoczone miejsce i wszędzie jest miękka pianka naokoło. Z dodatków dostaliśmy metalową przejściówkę na zewnętrzny lewoskrętny gwint 14mm czyli typową dla tłumików. Jest Mocny wycior który Służy do czyszczenia lufy czy usuwania kulek przy zacięciach. Chwyt SAR’a jest modułowy, a to jest dodatkowy bardziej wypukły, ale o nim później. Instrukcje obsługi papierowej nie ma, ale jeżeli jej potrzebujemy to po zeskanowaniu tego kodu QR możemy sobie na stronie producenta ja zobaczyć.
Tak wygląda sprzęt od razu po wyjęciu. Szkielet wykonany jest z twardego polimeru, zamek z aluminium, a całość wazy 750 gram. Generalnie w ręku czuć bardzo dobrą jakość, a spasowanie jest idealne… no poza jednym elementem – ale o nim w minusach. Chwyt oczywiście ergonomiczny i ma naniesiony taki chropowaty antypoślizgowy materiał, klamka leży w dłoni bardzo dobrze i pewnie. Świetnym patentem Sarsilmaz’a jest jego modułowość, jeżeli mamy wielką łapę możemy sobie zamienić lekko wypukły tył na bardziej. Malo tego, boki również sie zdejmują, ale te musimy sobie dokupić na własną rękę. Wymiana to prosta sprawa Wybijajmy 1 sprężysty kołek i juz. W górnej części rękojeści mamy przyciski zwalniający magazynek, super sprawa ze jeżeli jesteśmy leworęczni możemy go sobie przestawić na drugą stronę.
Magazynek, solidnie wykonany – ciężki i w pełni metalowy. Mieści 22 kulki i ma zawory Revo które według producenta zapewniają lepsze wykorzystanie gazu. Jeżeli mamy szybkoladowarke to spokojnie ona tutaj zadziała, aczkolwiek pamiętajcie ze nie ma możliwości zablokowania popychacza na czas ładowania go przez BBski. Replika ICS działa na green gas i oczywiście od spodu napełniamy magazynek do momentu aż usłyszymy/zobaczymy ze juz doładowaliśmy pod korek.
Cyngiel działa bardzo delikatnie, ma wyczuwalny reset i warto powiedzieć ze ma wbudowane zabezpieczenie. Jak w pełni widzimy czerwone oznaczenie to znaczy ze sprzęt jest gotowy do strzału. Oryginał i replika działa w trybie Single Action, wiec jeżeli nie mamy wpiętego magazynku z kulkami po oddaniu strzału cyngiel sie zablokuje, tak samo jak już skończą nam sie kulki. Pod lufą mamy szynę Picatinny z 3 slotami + napis „Cal. 6mm BB”. Ten jak i każdy inny jest wypalony laserem wiec marne szanse aby sie starł.
Lewa strona zamka bardzo minimalistyczna, z tylu i z przodu mamy przefrazowane pod kątem wcięcia ułatwiające chwyt podczas przeładowania, a na przodzie poniżej producent umieścił swoja nazwę. Ostatni przycisk to ten od zrzucania zamka, gdy owy zatrzyma się w tylnym położeniu po wystrzeleniu ostatniej kulki. Nie ma możliwości by tego przerzucić na druga stronę, jak było w przypadku tego guzika od magazynku. Po drugiej stronie mamy ponownie frezowania + nazwę modelu i producenta, W oknie wyrzutnika łusek wypalono oznaczenie kalibru, a z tyłu znalazł sie numer seryjny. Patrząc od góry są jedynie przyrządy celownicze czyli muszka i regulowana lewo/prawo szczerbinka. Super ze ICS pomalował je farba fluorescencyjna tak wiec jak tylko się ściemni, albo będzie kompletnie ciemno to i tak będziemy je widzieć bo będą lekko świeciły na zielony kolor.
Sama lufa ma lewoskrętny 11mm gwint i tam podczepiamy to co wam na samym początku pokazałem. I tutaj bonus, bo ICS ma AC-04 czyli nic innego jak tłumik dźwięku. Tutaj producent przed moim zamówieniem wspomniał ze ich tłumik ma tzw. shadow capy czyli elementy faktycznie tłumiące dźwięk. I tu ciekawostka bo w niektórych krajach są one zakazane. Ja mam 160mm wersje, ale jest jeszcze 10cm – każda wykonana z metalu i na prawdę porządnie. Mamy również dodatkową texture do lepszego chwytu podczas przykręcania. Nad spustem po dwóch stronach mamy taka malutką dźwigienkę w kształcie litery U z wypustkami do lepszego chwytu. Pociągając ja dosłownie milimetr w dół, przysuwając potem zamek do siebie a potem zsuwając do przodu zdejmujemy ten element. Oczywiście ta sztuka uda się tylko jak będziemy mieli magazynek wyjęty.
Tak jak w większości replik pistoletów tak i tu dopiero teraz możemy sobie wyregulować system Hop-up, zdaje sobie sprawę ze to trochę uciążliwe bo przy każdym strzale trzeba zdejmować zamek, ale na szczęście to trwa dosłownie sekundy . Sama regulacja czy to paznokciem bądź śrubokrętem dział płynnie, nie skokowo, zatem można szybko dostosować go wedle swojego uznania. Genialnym rozwiązaniem uraczył nas ICS jeżeli chodzi o złotą lufę wewnętrzną. Bo cała komora Hopka łączy się z szkieletem i w takim wypadku komora i lufa jest ciągle w takiej samej pozycji, nie ma żadnych luzów dzięki czemu celność jak i powtarzalność strzałów będzie stała na naprawdę dobrym poziomie. Jak widzieliście by dostać się do lufy zewnętrznej musiałem zdjąć tą taką luźna nakładkę która naśladuje przekąszanie podczas przeładowania po strzale. I do niej mam jedyne zastrzeżenie odnośnie spasowania, bo ta jest po prostu luźna. W takim wypadku jak będziemy isc czy ruszać bronią, to jest duża szansa na poruszanie się tego elementu i minimalne uderzanie o zamek, tak wiec no trochę metaliczny pogłos będzie słyszalny.
Postrzelałem sobie z tej repliki ponad 2 tygodnie i oto moje uwagi. Sar 9 leży w moich dłoniach na prawdę wygodnie, mam średniej wielkości ręce i nie musiałem w ogóle nawet myśleć o dodatkowym powiększonym uchwycie z zestawu. Maxymalny zasięg to 50m ale to już jest tak graniczny ze można przed lecąca kulka nawet odskoczyć. 20m to najbardziej optymalny zasięg boczniaka i naprawdę powtarzalność jest na dobrym poziomie jak i skupienie praktycznie w punkt, a będąc dokładnym to 10cm średnica ale to już chyba wina strzelca. Ja używałem 0.2, a po przesiadce na 0.25 pomimo skrócenia maxymalnego zasięgu to BB’ski leciały bardziej prosto jak po sznurku. Prędkość początkowa deklarowana przez producenta to 90 m/s (295 FPS). Ja nie mam sprzętu do pomiaru, ale te 300fpsów na 100% to wartość prawdziwa, tutaj ICS znany jest z jakości, wiec na pewno by tego nie zanizał.
Reasumując: Sar 9 w wersji 2 to świetnie jakościowo zrobiona replika z trwałych i mocnych tworzyw. Spasowanie elementów stoi na wysokim poziomie, poza jedynie luźna nakładką z napisem 9×19 która delikatnie będzie sie obijać, dając metaliczny pogłos. Mi to w niczym nie przeszkadza, może nawet dodaje uroku ale to już kwestia indywidualna. Nieruchoma lufa wewnętrzna na pewno daje większa celność patrząc na konkurencje. Tutaj faktycznie kulki jak za tą cenę lecą na prawdę dobrze – wiec za to spory plus leci do ICS’u. Odwzorowanie patrząc na oryginał to niemal kopia 1/1 – tutaj szacunek. Cena powinna być 600zł, ale na pewno polskie sklepy dolicza sobie cos extra, bo stosunek jakości do ceny jest super.


















SzymkiV8
A to się chyba zastanowię, czegoś takiego szukałem 😉
Gizm0ndo
Daj recenzje dobrej snajperki !
Hater222
Czy często zdarzały się sytuację, że zamek nie zostawał w tylnim położeniu po oddaniu ostatniego strzału?
Widmo
Ile takie cudo kosztuję
Graczofil
Okolo 600 PLN i tłumik 200.
Durszlako
Na ile strzałów starcza gazu w magu ? Z góry dzięki
Przemko
Bardzo fajna recenzja. Pozdrawiam.
Sp33dy
Zestaw konkret 😀
Radek B
A może jakiś karabin od CYMA ?
Graczofil
A może niedługo 😛
Plafon5000 Tibon
bardzo fajne ujęcia