Witajcie rodacy, po ostatniej recenzji sprzętu dla amatorów filmowców uświadomiłem sobie, że moje wymagania co do sprzętu staja się coraz większe i zwykle tanie statywy nie spełniają swojego zadania. Zaopatrzyłem się zatem w Camrocka EVO T70 o którym wam nieco opowiem.
Opakowanie naszego nowe „statka” to tak naprawdę średnio gruby karton który jedynie ma na dole ma umieszczoną nazwę producenta i informacje ze pochodzi z serii EVO. Na górze znalazły się natomiast najważniejsze detale omawianego produktu jak maksymalny udźwig. Po otworzeniu opakowania rzuca sie najpierw w nasze oczy pokrowiec, ten jest wykonany naprawdę porządnie. Pod tym słowem mam na myśli jego sztywność i grubość co oczywiście przekłada się na zwiększona żywotność podczas np. transportów. Torba ma jeszcze dwie przegrody – jedna główna na statyw, a na przodzie mniejszą w której znajdziemy akcesoria w zamykanym etui. Tutaj mamy 3 imbusy które miedzy innymi posłużą do zmiany statywu w monopod, jak i dodatkowe stopki z kolcami jeżeli np. chcemy sie wbić w lód. Ostatnim dodatkiem są 3 zapinane na rzep futerały / osłony aby podczas leśnych wypraw zamaskować nogi statywu.
Jeżeli chodzi o pierwszy kontakt z tym urządzeniem to jest bardzo pozytywny ponieważ wydaje się on bardzo porządny i tutaj duża role w tym ma na pewno to, że producent zastosował stop aluminium i magnezu do jego stworzenia, a całość waży 1820 gram. Kolejna interesujacą rzeczą to dość innowacyjny sposób jego składania, bowiem nóżki wyginają sie o 180 stopni od głowicy do podłoża. Takie rozwiązania ma jedna zasadnicza zaletę otóż po złożeniu nic z niego nie wystaje i łatwo możemy się z nim przemieszczać. Nogi zaś składają sie z 3eh teleskopowych sekcji, które rozsuwamy przy pomocy bardzo prostego systemu, wystarczy przekręcić łączące zaciski, a całość gładko wyjeżdża. Jest to naprawdę łatwy i skuteczny patent do którego nie mam zastrzeżeń.
Najistotniejszą jednak rzeczą… no, przynajmniej dla mnie to głowica. I ta którą ma ten statyw jest wręcz idealna, solidna, kulowa, nie posiadająca żadnych luzów i co najważniejsze dla filmowców – bardzo płynna. Z reszta zobaczcie sobie porównanie, jak działa powolne przesuwanie w zwykłym statywie a tutaj, jest to niebo a ziemia i tak jak w slajderze jedynym ograniczeniem są nasze umiejętności by w jakiejś scenie obraz był po prostu idealnie płynny. Kolejnym plusem głowicy jest jej niewielki rozmiar jak i to że producent umieścił tutaj 3 poziomice, co przy tej wielkości na pewno proste do zaprojektowania nie było.
Ostatnim elementem statywu na którym chciałbym sie dłużej zatrzymać to kolumna centralna która może pełnić parę funkcji. Na dole posiada sprężynowy hak, do którego możemy przymocować plecak by dociążyć statyw, co jest raczej standardem ale tutaj możemy go jeszcze odkręcić, wyjąc calą kolumnę i przymocować ją do góry nogami. Taki zabieg pozwoli nam w prosty sposób wykonywać zdjęcia makro jako że aparat wtedy mamy na dole. Kolejną rzeczą jaką możemy zrobić z tą główna rurą to przedłużyć ramie monopodu, jako że ten statyw ma opcje przemiany właśnie w monopod. Tutaj cała operacja zamiany zajmuje może ze 2 minuty. Wystarczy odkręcić jedną opisaną nogę, głowice, po czym całość złączyć. Oczywiście tak jak wcześniej wspomniałem możemy również wyjąc całą główna kolumnę i również do tej nogi przykręcić co zaowocuje maksymalna wysokością bagatela 1770mm. Muszę wam tutaj powiedzieć ze jest to niezwykle mądre rozwiązanie bo przy zakupie jednego urządzenia tak naprawdę otrzymujemy drugie w gratisie.
No i cóz poużywałem sobie tego urządzenia 2 tygodnie, zarówno w domu jak i w na dworze i śmiem twierdzić że do moich amatorskich zastosowań sprawdza sie rewelacyjnie i nie jest to oczywiście w żaden sposób sponsorowany materiał. Wszystkie pokrętła, czy to od nóżek bądź w głowicy działają bardzo płynnie i nie sprawiają problemów. Nie miałem tez żadnych kłopotów z kulową głowicą która jest sztywna i nie posiada luzów co jest kluczowe by taki sprzęt działał poprawnie. Na plus oczywiście zasługuje tez torba która przewożona zarówno gdzieś z tylu samochodu jak i w plecaku trzyma się bardzo dobrze. Tak na prawdę jest to sprzęt który przekracza swoimi możliwościami i funkcjonalnością moje zapotrzebowania z czego oczywiście bardzo sie ciesze, i będąc szczerym nie sadziłem ze marka Camrock która przecież nie jest szczególnie znana i ceniona wywrze na mnie az tak pozytywne odczucia. Natomiast jeżeli miałbym sie do czegoś przyczepić, a wiecie ze lubię to robić, to muszę powiedzieć o szybko-złączce, która tak naprawdę nie jest wcale taka szybka jak jej nazwa wskazuje. Przy dość częstym wkładaniu i zdejmowaniu tracimy trochę czasu na tą czynność i tutaj nawet mój stary statyw sprawuje sie po prostu trochę lepiej.
Reasumując: Camrock Evo T70 sprawdza się świetnie, zbudowany jest solidnie, głowica kulowa działa jak trzeba, wszystkie pokrętła chodzą luźno a dzięki systemowi odpornemu na kurz – śmiało możemy go używać w dość extramalnych warunkach. Jeżeli chodzi o udźwig to mój egzemplarz nie miał problemu z aparatem i obiektywem ważącym 13kg, a wierząc producentowi nie powinien mieć też kłopotów z sprzętem o wadze do 18kg. Oczywiście jeżeli potrzebujecie trochę więcej albo mniej weźcie pod uwagę model tańszy T60 albo droższy T80. No właśnie, a jak to wygląda cenowo – otóż w tej chwili widzę najtańsza ofertę T70 za 539zl gdzie odpowiednik renomowanej firmy np. Manfrotto który tez ma udźwig 18kg kosztuje ponad tysiąc złotych, tak więc sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy warto dokładać. Ja ze swojej strony dodam ze absolutnie nie, no chyba że jesteście zawodowcami i potrzebujecie najwyższej możliwej jakości.








KrilanDBZ
Wiecej recenzji gier!
Predotor
co sądzisz o statywie Foto-Video Racam-57 175cm
Graczofil
Niestety nie miałem takiego nigdy, wiec nie moge sie wypowiedzieć
Speedy
Chm… musze przetestowac ta glowice kulowa, bo mam kamerke i faktycznie jak mowisz ze dziala dobrze to sie skusza chyba
Miksi88
Spoko statyw, ale jak na moje zapotrzebowania to za drogi 😛
RadekE20
Lepiej jak robione sa recenzje o sprzetach dla graczy jak myszki, klawy itp.
Graczofil
Trzeba być elastycznym, czasami sprzęt dla graczy, a niekiedy dla kogoś innego. Nadal jednak głównie bedziemy zamieszczac recenzje gier i akcesorii dla graczy.