Stiga Collector 548 S AE – Kosiarka na aku ma sens?!

Lato w pełni więc i trawa rośnie jak szalona. By ja ściąć potrzeba oczywiście kosiarki, ja przedstawiam wam dlatego Stiga Collector 548 S AE działająca na dwa akumulatory.

Sprzęt przychodzi do nas w dużym kartonie na palecie i z zewnątrz jedynie jest zarys kosiarki, natomiast warto zaznaczyć ze bardzo dobrze wszystkie elementy sa zabezpieczone na czas podroży. W środku znajdziemy, dwie baterie E440 o pojemność 4 amperogodzin i mocy 48 Volt. Jedna wazy 1360 gramów i wykonane sa na prawdę dobrze. Fajnie ze na górze jest przycisk i cztery ledy które pokazują status naładowania 25,50,75 i 100%. Dostajemy także jedno slotową ładowarkę do nich, natomiast ze strony producenta możemy kupić i podwójną, a nawet szybką jeżeli zależy nam na czasie. Niezależnie która będziemy mieli z przodu jest ledowa dioda która będzie symbolizować czy akumulator sie ląduje, czy jest już naładowany bądź czy jest jakiś problem. Czas lądowania 110 min – ładowarką szybką, 180 min ta ktorą wam pokazuje.

Otrzymaliśmy instrukcje obsługi zawierająca i język Polski i ta, pewnie wam się przyda jeżeli nigdy nie mieliście takiego urządzenia, dodatkowo ma rysunki jak złożyć sprzęt ale o tym zaraz. Są śrubki, podkładki i duże motylki, a te trzy elementy do złożenia to nic innego jak właśnie kosz. Jest stelaż utrzymujący, a na pochwałę zasługuje zastosowana tekstylna siatka. Bardzo mocno i gęsto przeszyta, jeżdżąc gdzieś po krzakach na pewno jej nie porwiemy. Od spodu również jest zabezpieczona takim elastycznym i ponownie mocnym tworzywem. Góra to plastik i nic w niej szczególnego nie ma, z tyłu jedynie mały otwór wylotowy sugerujący czy jest już pełny kosz czy tez nie. Tak całość prezentuje sie po złożeniu i mamy tutaj pojemność 60 litrów, a wiec trochę tej trawy sie pomieści w środku.

A oto jeszcze nie złożony Collector 548 S AE wyjęty prosto z pudła. Tutaj złożenie jej było banalnie proste i zajęło mi z 5-10min, aczkolwiek przyznam sie ze musiałem posilić sie instrukcja obsługi która ma plusa za bardzo przejrzyste objaśnienie jak całość złożyć do kupy. Tak to finalnie sie prezentuje, wcześniej używałem min. kosiarki spalinowej i od razu odczułem ze Stiga wazy 15kg mniej niż takie subaru, a oczywiście detale techniczne macie wyświetlone na ekranie. Zwróciłem uwagę również na bardzo dobre zastosowane materiały i świetne spasowanie całości. Mam też konkurencyjną konstrukcje na baterie, ale trochę niższej klasy i od razu widać ze Stiga przykłada sie do wielu rzeczy. Np. popatrzcie na okablowanie, dostaliśmy gumowe klipsy w Collectorze 548 tak by przewody nam się nie majtały i dowolnie możemy je przyczepić. Po drugiej stronie nie potrzeba dwóch klipsów, ale na dole jest taki plastikowy zaczep.

Oczywiście kosiarka posiada regulacje koszenia, w tym wypadku o extramalnie niskiej wysokości 22mm do 80. Stiga posiada bardzo minimalny i stonowany dizajn, nie ma tu agresywnych krzywizn, a jedną rzecz wyróżniająca to ten przedni srebrny zderzak ktory ewentualnie zabsorbuje uderzenia w jakieś przeszkody. Na górze mamy jedyny wystając element gdzie w spalinowce jest silnik, tutaj generalnie tez ale znacznie mniejszy i bez szczotkowy a po otworzeniu pokrywy mamy dwa sloty na baterie. Kawałek wyżej czerwone pokrętło jak w myśliwcu służy jak włącznik / wyłącznik, ale nie samej kosiarka a bardziej taki bezpieczeństwa. Kontrolować sprzęt będziemy u góry, tam znalazł sie jeden szary przycisk, a po jego przyduszeniu i jednocześnie pociągnięciu rączki całość zaczyna działać. Drugi pałąk pod, bliżej nas śluzy by rozpędzić maszynę do zawrotnych prawie 4 km/h.

Po pierwszym uruchomieniu usłyszymy prace silnika, kosiarka mimo ze napędzana akumulatorkami niczym Tesla, to nie jest bezszelestna. Aktualnie w ogrodzie mam głośność na poziomie 30-35dbz no chyba ze zawieje w mikrofon wiatr wtedy mamy chwilowe przekłamania. Po włączeniu 548 i odejściu na około 1 metr mamy idealnie 71-72 decybele, a wiec typowa głośność dla tego typu urządzeń. Pod spodem znajdziemy napęd i stalowe ostrze o 46cm średnicy koszenia. Tutaj producent zastosował mocną stal, jak najedziemy na jakieś kamienie czy innego tego typu rzeczy na pewno sie tutaj nic nie połamie. Ostatnia rzecz o której warto wspomnieć to koła, 200mm z przodu, a z tyłu większe 280 , wszystkie są rowkowane, na łożyskach kulkowych z miękkim bieżnikiem. Bardzo leciutko sie tego Collectora prowadzi i nie potrzeba używać dużo siły – to cechuje z reszta kosiarki akumulatorowe dobrej jakości.

Pożytkowałem sobie ją miesiąc i jak widzicie moja trawa + jakieś chwasty wystają na prawdę sporo ,bo nie kosiłem już 3 tygodnie a jest sezon w pełni. Pomimo jednak tego Stiga weszła w trawę jak w maslo, nawet silnik nie zszedł na chwile z pełnych obrotów, co tutaj mnie pozytywnie zaskoczyło. Moc znamionowa jednostki napędowej w 548 S AE to 1.5Wh i nie jest to jakieś szaleństwo, a mimo to ostrza tną jak w dobrej sredniej klasy spalinówce. Producent pisał, że na bateriach skosimy 550m2, mi natomiast udało sie skosić około 500. Tutaj oczywiście wiadomo, ze od wielu czynników jest to zależne. Lekkość prowadzenia nawet bez użycia napędu to kolejny atut szczególnie przy skręcaniu 90 stopniowym.

Tak wiec czy sprzęt ma wady, jedna mala to taka, ze szkoda ze nie otrzymaliśmy jakiegoś uchwytu na puszkę czy butelkę. Dodatkowo Na stronie oficjalnej produktu, ktoś napisał komentarz ze „Mocowanie siatki w koszu jest do przemyślenia. Lubi spadać podczas koszenia.” i tak sie zastanawiałem o co mu chodzi. Bo zobaczcie ten kosz wchodzi na grube mocne uchwyty po bokach i nie ma szans by spadł, a samo zakładanie jest bardzo proste i szybkie – wiec wydawało mi sie ze ktos nie ogarnia. Natomiast jednak mówił prawdę.. tutaj chodzi o ten tekstylny worek, bo gdy koszt zapełni sie juz w 8/10 to potrafi faktycznie spaść. Tutaj producent mogli to bardziej przemyśleć, aczkolwiek chałupniczym sposobem możemy sami sobie to przymocować tak by worek nie spadał.

Reasumując: Kosiarka akumulatorowa Stiga Collector 548 S AE, to na pewno sprzęt dobry. Cechuje sie bardzo dobra jakością wykonania, a stalowe ostrze posłuży nam lata. Dwie baterie E440 pozwolą na pewno skosić 500m2 co jest dobrym wynikiem jeżeli mamy właśnie taki obszar do koszenia – jeżeli większy… można dokupić dodatkowe akumulatory, które umożliwią nam skoszenie większej powierzchni. Producent w swoim sklepie ma i kosiarki o zasięgu ponad 1000m2. No i najważniejsze dobrze sie nią kosi, trawę czy chwasty prawie do kolan obali bez problemu, jest lekka a włączając napęd ani trochę sie nie zmęczymy. Pomijając średnie mocowanie tekstylnego kosza, które samemu inaczej przyczepimy to na pewno warto wziąć pod uwagę STIGE jeżeli będziemy chcieli kupić kosiarkę dla siebie.

https://www.stiga.pl/

Good

  • Jakość wykonania
  • Dbałość o szczegóły
  • Mocna, ścina chwasty bez problemu
  • 60l kosz...

Bad

  • ... który czasami może spaść.
8.5

Bardzo Dobra

8 komentarzy

  1. Kurde… najlepiej by miec z spalinowke obok i tą i wtedy porownać 😛

  2. Jak zawsze spoko recenzja mim oze nigdy mi nie bedzie potrzebna kosiara. No chyba ze na dzielni bym mial kosic xD

  3. Za tą cenę super i trzy lata gwarancji!

  4. Ja jednak wolę mojego Oleo Mac GT 53 TK ALL ROAD

  5. Do takiego zadbanego, równego i nie dużego trawnika kupiłbym kosiarkę robota. Może bym mógł zasugerować test automatycznych kosiarek?

  6. o xD Kosiarku tutaj sie nie spodziewałem XDDD

  7. będzie recka Forza Horizon 5?

    • Będzie po premierze 😉

Leave a Reply