Witajcie rodacy, w zyciu mezczyzny zawsze w pewnym momencie przyda sie lutownica aby cos naprawic. Ja zatem wam przedstawiam Mini TS100, jedna z najlepszych przenosnych tego typu urzadzen.
Kartonowy front opakowania zawiera obrys naszej lutownicy jak i w lewym rogu mozemy zauwazyc logo producenta, z tyłu zas znajdziemy jedynie informacje co znajdziemy w srodku ale o tym i ja zaraz wam opowiem. Sama lutownica sklada sie z dwoch czesci, wymiennych grotow jak i bazy, a calosc jak widzicie jest bardzo dobrze i przy okzacji estetycznie zapakowana na czas podrozy. W srodku znajdziemy oczywiscie krotka instrukcje obslugi i warto ja przeczytac poniewaz miedzy innymi, jest tam wyjaniosne jak wgrac najnowsze oprogrmowanie do naszej lutownicy. W standardowej wersji znajdziecie tylko jeden grot, ja natomiast zamowilem lekko rozszerzona wersje w ktorej producent umiescil koncowke TS-C4 charakteryzujaca sie 45 stopniowym scieciem na koncu.
Lutownica tak na prawde jest banalna w obsludze, bowiem po podlaczeniu jej pod kabel zasilajacy wystarczy wcisnac jeden przycisk i juz bedzie sie nam rozgrzewala do maxymalnie 400 stopni. Jak szybko urzadzenie sie nagrzeje zalezec bedzie od zastosowanego zasilacza czy baterii. Jest to jednak czas od 11 do 40s. TS100 dodatkowo posiada wyswietlacz OLED i tam jest kilka opcji jakie mozemy ustawic, np. jezeli nie bedziemy nic lutowac to po X minutach temperatura spada do np. X stopni, co ile stopni ma przeskakiwac temperatura, a jezeli jestesmy leworeczni to mozemy odwrocic wyswietlacz. Dodatkowo jak potraficie pisac programy, to producent umiescil kod zrodlowy do tej lutownicy i sami mozecie dowolnie skonfigurowac sobie to urzadzenie pod wlasne potrzeby. Powiem wam szczerze ze jak na lutownice ktora sluzy do prostej czynnosci, to jestem zadziwiony jak duzo mamy tutaj opcji jej konfiguracji.
Jak zatem Mini TS100 dziala? Tutaj na wstepie powiem ze nie jestem mistrzem lutowania – ale przez rok kilka dronow juz polutowalem wiec ogolna idee znam abym mogl co nieco powiedziec. Pierwsze co warto odnotowac poza prekoscia nagrzewania to to, ze nawet jak mamy jakis wiekszy element to odlutowania czy przylutowania to ten sprzet nie traci na temperaturze, a jak nawet to szybko spowrotem wraca do domyslnie ustawionej wartosci np. 350 stopni. W lutownicy tej jednak zakochali sie ludzie ktorzy musza cos przylutowac w terenie, bowiem dzieki malym rozmioarom mozecie zabrac ja gdziekolwiek, a jako ze dziala on na np. baterie lipo od 3 do 5s to nawet na srodku pola jak oderwie sie wam jakis kabelek po crashu, wtedy nie musicie wracac do domu, wyciagacie bowiem TS100 i kilka chwil pozniej znowu latacie.
Co ciekawe w domu mam wieksza stacje lutownicza i powiem wam ze miedzy tamtą, a tą nie widze zadnej roznicy w uzytkowaniu. Tak samo latwo sie jej uzywa, laczenia wychodza idealnie, mozecie zamowic sobie kilka koncowek jezeli ta standardowa stozkowa wam nie odpowiada, no i najwazniejsze mozecie jej uzywac z bateriami do 5S. Ja od tej pory ten sprzet zawsze bede mial w plecaku bo nigdy nie wiadomo czy zarowno mi sie ona przyda badz komus innemu kto lata ze mną. Jak dla mnie ten sprzet nie zadnych wad i z czystym sumieniem moge ja polecic kazdemu, dlatego tez otrzymuje od nas sticker power za calokształt. No i coz tym otoo optymistyczym akcentem zakonczymy program. dzieki serdeczne za uwage trzymajcie sie i do uslyszenia czesc.
TS100 dodatkowo otrzymują od nas nagrodę:










Alekeiz
Ja tam wole duza stacje lutownicza ktora spokojnie do 450 stopni sie nagrzewa. Fakt nie zabiora ja w pole, ale cos za cos….
ZibiFPV
Mam ją od roku, polecam!
Mogi78
Dobry sprzet, szukalem takiego – skad zamowiles?
Graczofil
Mozna z np. Banggood albo gearbest
Sp33dy
Jak zawsze fajny test
Radek Klimko
Dobra to bedzie lutownica jako 1 do nauki, nie znam sie i nigdy nie lutowalem.
Graczofil
Oczywiście, TS100 nada się jako lutownica do nauki.