Nippets: A Hidden Object Game Recenzja

Dzisiaj dzielę się swoimi przemyśleniami na temat Nippets, gry z ukrytymi przedmiotami, która ukazała się na początku kwietnia. To gatunek, który lubię, inspirowany serialem „Gdzie jest Waldo/Wally” i klasycznymi łamigłówkami z magazynów, z odpowiednim dodatkiem elementów interaktywnych. Nippets ma swój własny, oryginalny charakter, „inspirowany radością z obserwowania ludzi i opowiadania krótkich historii” (według opisu gry). Bardzo podobało mi się to ujęcie z życia wzięte, o którym napiszę więcej w mojej recenzji. Zagłębiam się również w rozgrywkę oraz oprawę wizualną i dźwiękową. Podobnie jak w innych grach z gatunku ukrytych przedmiotów, w Nippets musisz szukać przedmiotów w rozległej scenie, gdzie dużo się dzieje. Różnica polega na tym, że wskazówki, które otrzymujesz dla każdego przedmiotu, to w rzeczywistości krótkie historie. A w przypadku wielu znalezionych przedmiotów, może być konieczne wykonanie kilku czynności, aby odhaczyć je z listy. Na przykład, możesz musieć zwrócić przedmiot osobie, która go szukała, lub umieścić go w określonym miejscu. Opis gry wspomina, że ​​inspiracją była obserwacja ludzi, i ta koncepcja zdecydowanie uwidoczniła się w moich odczuciach podczas gry. Podczas gdy inne gry z ukrytymi przedmiotami oferują bardziej fantastyczne sytuacje lub tła, te w Nippets skupiają się po prostu na ludziach żyjących swoim życiem.

Gra jest bardzo przyjazna dla początkujących, ponieważ kolejną scenę odblokowujesz już po ukończeniu określonego procenta obecnej. Oznacza to, że jeśli brakuje Ci kilku przedmiotów i nie możesz ich znaleźć, możesz po prostu rozpocząć kolejny etap i wrócić później. Jeśli jesteś typem gracza, który lubi grzebać i klikać we wszystko, ta gra sprawi Ci dużo frajdy, ponieważ często nagradza Cię za to odkryciem ukrytych przedmiotów lub osiągnięciami w grze. Gra działała bez zarzutu zarówno na moim MacBooku, jak i na Steam Decku, a dzięki synchronizacji z chmurą Steam mogłem kontynuować rozgrywkę na obu urządzeniach bez utraty postępów. Wisienką na torcie dla mnie były drobne easter eggi nawiązujące do innych gier. Nie będę wymieniał, które z nich, żeby nie psuć niespodzianek, ale jeśli jesteś graczem niezależnym, na pewno rozpoznasz kilka.

Nippets ma dwuwymiarowy, ręcznie rysowany styl izometryczny z estetyczną, lekko stonowaną paletą kolorów – co uważam za bardzo ważne w tego typu grach, ponieważ spędzam dużo czasu wpatrując się w tę samą scenę. Każda scena przedstawia inną porę roku. Jesienne tło było chyba moim ulubionym, takie przytulne! Muzyka w tle to utwór lo-fi, który osobiście uznałem za nieco generyczny i zapomniany, ale jednocześnie przyjemny w odbiorze. Efekty dźwiękowe były dobre, od odgłosów odlatujących ptaków po narzekania ludzi, gdy w nie klikasz. A ja często ich słuchałem. Od razu zauważyłem, że przedmioty, które musiałem znaleźć, były wyświetlane jako kontury ich kształtów. Odkryłem, że znacznie utrudniało to znalezienie niektórych przedmiotów. Ten zabieg projektowy mógł mieć na celu zachęcenie gracza do zapoznania się z krótką historią, a nie tylko szukania po wyglądzie, ale i tak doceniłbym, gdyby projekt był bardziej obrazowy. Chciałbym też, żeby gra miała więcej etapów. Przy około 3 godzinach rozgrywki wydawała się zbyt krótka. Mam nadzieję, że twórcy rozważą wydanie DLC w przyszłości. Uwielbiałem ten świat i byłoby wspaniale do niego wrócić.

Ogólnie rzecz biorąc, bardzo podobało mi się Nippets i przytulne, pełne życia spojrzenie na ten gatunek. Myślę, że to świetna opcja dla każdego, kto szuka gry z ukrytymi przedmiotami z ciekawym twistem i małymi easter eggami, a tym bardziej dla osób stawiających na kompletność – po ukończeniu każdego etapu można odblokować wiele osiągnięć! Odradzam tę grę, jeśli oczekujesz więcej wskazówek, gdzie znaleźć każdy przedmiot. Gra nie poprowadzi cię za rączkę, choć sama w sobie nie jest trudna. Jeśli zależy Ci na dłuższym czasie gry, prawdopodobnie istnieją również bardziej odpowiednie opcje.

8

Bardzo Dobra