Lioncast LK300 RGB – Recenzja

Witajcie rodacy, produktów firmy Lioncast jeszcze nie miałem okazji testowac dlatego z wielka radoscia przedstawiam wam i jednoczesnie sobie ich najnowsza klawiature LK300 RGB sprawdzmy czy warto po nią sięgnąć.

Opakowanie naszego nowego mechanika jest minimalistyczne i na froncie jedynie widzimy w calej okazalosci zdjecia klawiatury, z tylu natomiast znalazly się najwazniejsze informacje techniczne jak np. to że klawiature wyposazono w 14 programowalnych efektow swietlnych czy umieszczono 5 dedykowanych klawiszy dla makr. Klawiatura jak widzicie jest bardzo dobrze zabezpieczona na czas transportu. W środku zas znajdziemy jedynie bardzo skromna instrukcje obslugi ktora glownie przedstawia informacje jak podczepic odlaczalna podporke pod nadgarstki ktora rowniez znajdziemy w srodku ale o niej nieco pozniej. To wszystko z datkow i powiem szczerze ze troche szkoda, ze nie dostalismy nawet sciagacza do kapsli. Nie zrazony jednak za bardzo tym faktem (napisac w rec ze 'pewnie dlatego ze mam ich sporo w szufladzie’) wyciagnalem LK300 i musze wam powiedziec ze jest to kawal dobrze zrobionej klawiatury. Szczotkowany alumioniowy szkielet nie tylko ladnie wyglada, ale i odpowiada za sztywnosc ramy ktora nawet pod sporym obciazeniem jest sztywna jak kawaly Sztrasburgera. Faktem jest rowniez bardzo dobre spasowanie calosci i swietna jakosc uzytych materialow, aczkolwiek po chwili zauwazylem ze moj model ma w prawym rogu dwa malutkie odpryski i mala ryske.

Pod spodem oczywiscie producent umiescil cztery przeciwposligoze elementy by mechanik sie nam nie slizgal po biurku, z czego dwa z nich sa na nozkach podwyzszajacych cala konstrukcje – w naszym tescie palca klawiatura trzyma sie zatem bardzo dobrze. Z tyłu natomiast znajdziemy jedynie kabel usb a ten znalazl sie w oplocie, jest elastyczny i ma 180 centymetrow dlugosci. Szkoda tutaj, ze producent nie dal nam obok niego dodatkowego portu usb co na dzien dzisiejszy powinno byc juz standardem. Na gorze Lioncasta znajdziemy oczywiscie szereg przyciskow multimedialnych poczawszy od standardowych zmian glosnosci windowsa, jego calkowitej mutacji poprzez zmiane piosenek w odtwarzaczu czy uruchamianie poczty, mojego komputera czy kalkulatora. Poziom jeszcze wyzej po lewej znajdziemy nasze 5 extra programowalnych przyciskow, a po prawej jest jeszcze np. szukacja windowsa, 3 przyciski dla przegladarki internetowaj a nawet mozemy uspic naszego Pc’ta. Natomiast jezeli wyjmiemy kapsle to tam znajdziemy czerwone keile i tu producent chwali sie ze zastosowana w tym mechaniku ich rewizja ma wieksza wytrzymalosc niz oryginalne czery MX’y bo wytrzymaja bagatela 80 milionow uderzen, a to jest recenpta na dlugowiecznosc tego sprzetu.

LK300 jednak nie bez powodu ma dopisek jeszcze w nazwie RGB, bowiem ten mechanik wyswietla wszystkie 16 koma 8 milionow kolorow, ktore mozemy dowolnie konfigurowac z dokladnoscia co do jednego przycisku. Dodatkowo mamy tutaj 14 wgranych efektow swietlnych, jest mozliwosc ustawienia jasnosci swiecenia czy kierunku animacji. Samo swiatlo jest wyraziste, jasne a barwy nasycone i jednostajnie podswietlaja wszystkie klawisze – tutaj nie mam do czego sie doczepic. Oczywiscie do klawiatury sa tez dostepne sterowniki ktore musimy sciagnac ze strony producta, jednak oprogramowanie przynajmniej na dzien dzisiejszy jest dosc ubogie. Mamy bowiem mozliwosc ustawienia tutaj: 3 eh profili klawiatury, nie zabraklo obszernych ustawien makr dla kazdego przycisku, no i mamy szanse z poziomu tego programu zmienic ustawienia naszego podswietlenia jezeli nie lubimy klikac przy pomocy klawisza FN. To wszystko, mi akurat te opcja w pelni wystarcza, ale wiem ze niektorzy lubia miec wglad na bardziej zaawansowane ustawienia.

Pogralem sobie zatem na tym mechaniku i w tym aspekcie rowniez nie mam absolutnie sie do czego przyczepic, przelaczniki sprawdzaja sie swietnie, a dodatkowo wszystkie klawisze sa bardzo mile w dotyku i sa pokryte tak jakby taka gumowa struktura, ta jest bardzo przyjemna. Z taka powierzchnia spotkalem sie jedynie w wczesniej recenzowanym GK-701 od MSI, szkoda tutaj ze wszystkie klawiatury nie maja takiej w dotyku powierzchni. Jest jeszcze w zestawie podporka ktora ma lekko chropowata powierzchnie, ta jest mila w dotyku i spelnia swoja funkcje bardzo dobrze. Reasmujac: Lioncast LK300 RGB jest klawiatura na pewno bardzo dobra, posiada szczotkowana aluminiowa mocna rame, dobre i wyrazne podswietlenie, makra i przyciski multimedialne a i sam minimalistyczny dizajn moze sie podobac. Nie jest jednak idealna bo mi do sczescia brakuje np. portu usb z tylu… No i jest jeszcze kwestia ceny – 120 Euro czyli okolo 500 złotychy to duzo i tak naprawde majac taka kwote mozemy kupic wiekszosc klawiatur na rynku ktore oferuja podobne mozliwosci. Tak wiec jezeli przypadl wam do gustu recenzowany model, zdecydowanie mozecie sie w niego zaopatrzyc a na pewno nie bedziecie zawiedzeni. No i coz tym oto optymistycznym akcentem….

Good

  • Marka
  • Podswietlenie RGB
  • Jakość wykonania
  • Podpórka pod nadgarstki

Bad

  • Brak portu USB
8.5

Bardzo Dobra

6 komentarzy

  1. Sa inne przelaczniki niz RED’y?

    • Nie, tylko mechaniczne czerwone Kailhe.

  2. Fajna klawiatura, szkoda tylko ze droga…

  3. Brak portuw usb przy tej cenie to zart…

  4. Chyba zostane przy swoim Corsairze strafe – podobna cena i wszystkie dodatki co ta ma.

  5. Dzieki za test, zastanowie sie nad klawiatura!!@

Leave a Reply