GXT 1255 Outlaw – plecak dla gracza!?

Witajcie Rodacy, plecaków dla graczy jest już całkiem dużo na rynku, ale co chwila pojawia się jakiś nowy model. Sprawdźmy zatem najnowszą propozycje od Trust’a, czyli GXT 1255 Outlaw.

Ja w swojej kolekcji plecaków które służą do min. przenoszenia laptopów miałem już kilka. Tak więc Zobaczmy jak recenzowany model wypadnie na tle Everki Titan’a i Predator’a Gaming Utility. Pierwsze wrażenia gdy od razu dotkniemy GXT plecak jest pozytywne, spasowanie wszystkich elementów mamy wzorowe, żadne nitki nie wystają i nic nie jest pozaciągane. Plecak dodatkowo waży 850 gram no i to bardzo dobrze, bo czujemy że faktycznie jest on sztywny, mocny i nie rozpadnie się jak go zawalimy róznego rodzaju sprzętem.

Producent reklamuje go jako dla graczy, tak więc spradzmy czy typowy zestaw gracza podróżnika pomieści. Mam zatem tu telefon, okulary słoneczne, dwa energolki i jakiś dlugopis. Jest power bank, elektroniczny zegarek, myszka z pokrowcem, słuchawki, klucze czy karty, scyzoryk no i oczywiście sprzęt do grania. Czy Trust sobie z tym wszystkim poradzi, zaraz zobaczymy. Plecak jest wyposażony w dwa głowne zamki aby odblokować całość no i oczywiście w środku jest specjalny schowek na tablet, czy laptopa o maxymalnej przekątnej 15.6 cala. No i tak sie sklada, ze akurat ja mam 15stke Acer’a G9-593. Jak widzicie udało mi sie go wcisnąć w tą przegode, doslownie na styk. Gdyby ten laptop byl minimalnie szerszy czy grubszy już bym go tutaj nie upchał. Oczywiście pamietajcie ze ten laptop to strice gamingowy sprzet z GTX’em 1070 czy specjalnym chlodzeniem, wiec jest troche grubszy i szerszy niz standardowe 15’stki, a mimo to plecak dał sobie z nim rade.

Lećmy dalej, bowiem ciekawy schowek jest na samej górze, bo jak widzicie ma grube, mocne scianki i wedlug producenta jest przeznaczony na okulary. Tutaj musze przyznać, że to przemyslana i dobra skrytka. Mozna tam ukryc wszystkie delikatne rzeczy, a dzieki wzmocnionej strukturze naokoło nic tam nie powinno sie polamać. Kolejny interesujący bajer GTX’a 1225 to port usb na zewnatrz plecaka, tak więc spokojnie mozemy tam podlączyc czy to tablet bądz telefon i nie musimy grzebać w plecaku jakk skonczy nam sie prąd. Oczywiscie najpierw musimy do plecaka wrzucic jakiegos powerbanka by mieć energie przez ten port. Tutaj szkoda ze sam plecak nie ma jakiegos zintegrowanego powerbanka, no ale tuataj juz troche widziwiam. Ja swoje przenośne źródło zasilania zmiesciłem w jednej z tych skrytek. Do drugiej zaś chce zmiesićić myszke… i tutaj natknąłem sie na mały problem, bo jako że mam grubaska za laptopa to ta kieszen nie zmiesci juz wyższej myszki, na szczescie ta kieszonka obok jest bardziej elastyczna, a power bank wrzucimy tutaj i włala wszystko sie zmiescilo bez problemu w takiej konfiguracji.

Do najwiekszej skrytki bez problemu mozemy wrzucic sluchawki, jakies pudelko no ja tu przykladowo wrzucam zegarek media-techu, a na kilka dlugopisow rowniez znalazlo sie tutaj wydzielone miejsce. No i jak widzicie jeszcze spokojnie sporo by tutaj weszlo, a nawet jakas mala klawiatura TLK. Plecak jak widzicie jest calkiem pojemny, a będac precyzyjnym możemy w nim schować 20L więc to nie jest wcale mało. Ostatnim ale za to szybko dostepnym schowkiem jest miejsce na klucze czy jakies karty. Miejsco to jest ukryte w szelkach i jest na prawde male, ale standardowej wielkosci karty i jakis mniejszy pęczek kluczy bez problemu pomiesci. A co jezeli nagle nas złapie deszcz przed wyjściem, no i tataj mądre głowy z Trusta ponownie to przewidzieli, bo na spodzie mamy jeszcze jeden suwak, za nim kryje się nieprzemakalny pokrowiec i zaraz go tu sobie wyciagniemy i zaaplikujemy. Podoba mi sie tez ze jest on przyczepiony na stałe, więc nie powinniśmy go zgubić nawet jak będziemy wracali z nocnej imprezy w kafejce. No i włala, teraz nasz plecak wyglada jak torba na smieci, ale przynajmniej uchroni to wszystkie nasze cenne rzeczy ktore trzymamy w srodku.

Pochodziłem sobie i poużywałem tego plecaka blisko dwa tygodnie i muszę powiedzieć ze jest on prawdę solidny i wygodny. Fajnie ze ma wentylowane plecy wiec w cieple dni jest tam cyrkulacja powietrza, wiec nagle nie będziemy mieli całych mokrych pleców. Karabińczyk na dole również się przydał i w moim przypadku użyłem go do transportu drona, ale można spokojnie podczepić tam coś bardziej przyziemnego jak śpiwór. Pół przodu to także wzmocniony panel, nie jest on jakoś turbo mocny czy sztywny, no ale fajnie ze jakaś lekka ochrona jest tutaj dla nas dostępna. No i ostatnia, ale najistotniejsza kwestia czyli cena. GXT 1255 Outlaw w chwili obecnej widzę do kupienia za równo 200zł wiec jest to jedna z najtańszych opcji na dzień dzisiejszy, która ma tyle ciekawych funkcji. Jest to dobrze wyceniony sprzęt i warto sie nad nim zastanowić gdy będziecie szukali plecaka dla siebie. My polecamy.

Good

  • Jakość wykonania
  • Cena
  • Praktyczne schowki
  • Port USB na zewntąrz

Bad

  • W tej cenie, brak!
8.5

Bardzo Dobra

5 komentarzy

  1. niby spoko, ale jestem fanbojem razera i chyba jego plecaki wole.

  2. 200 w MM chyba nie ma tanszego sklepu…

  3. Co to za sluchawki? Dobrze wygladaja

  4. Spox tescik ;p

  5. No to juz wiem co chce na urodziny xD

Leave a Reply