Nowozelandzkie niezależne studio Black Salt’s Dredge pojawiło się w bardzo tajemniczym zwiastunie w 2022 roku. Wszystko, co widzieliśmy, to mała łódka poruszająca się po skwarnych morzach, terroryzowana przez wyłaniające się niebo Lovecrafta i gigantyczne potwory z mackami. Późniejszy zwiastun pokazywał rybaka łowiącego coraz większe ryby, sprzedającego je za coraz większe pieniądze i ulepszającego swoją łódź po drodze. Te pomysły razem podsumowują Dredge: pętlę ulepszeń polegającą na sprzedawaniu ryb w złowróżbnej, tajemniczej scenerii horroru. To najnowsza rzecz, która została wyrzucona na brzegi kultowego niezależnego wydawcy Team17 – ale czy to tylko tragiczny flotsam, czy też jakiś fajny zmutowany merman?
Z przyjemnością informujemy, że to drugie. Chociaż główna pętla nie jest najbardziej oryginalna, zestaw składający się z kosmicznego strachu, dzikich potworów i przerażająco głębokich głębin robi różnicę. Historia zaczyna się od rybaka, który wpada na poszarpane skały. Pomimo tego, że znajduje się u podnóża latarni morskiej, skały wydają się pojawiać znikąd. Burmistrz pobliskiego miasteczka pożycza rybakowi łódź i wprowadza go na miejscowy targ rybny i stocznię. A tutaj ty przejmujesz ster. Kontrolując swój mały statek za pomocą lewego drążka sterującego zbiornikiem, szukasz bulgoczących miejsc na powierzchni wody. Krótka akcja pod-mini-gry łapie ryby, a potem możesz popłynąć z powrotem do doku, aby sprzedać zdobycz małych dzieci. Modernizacja w stoczni daje nowe wędki do łowienia bardziej zróżnicowanych ryb z dalszych odległości iw sumie to wesołe stare czasy w słonym słońcu na fali oceanu. Aż do nocy.
Zachód słońca nadchodzi nagle, a noc trwa od 18:00 do 6:00 rano i wtedy sprawy mają się zupełnie inaczej. Gdy pojawia się zmęczenie, u góry ekranu pojawia się groźna, oszalała gałka oczna, reprezentująca narastającą panikę. Gdy tak się dzieje, nadprzyrodzone zagrożenia zaczynają pojawiać się bardziej agresywnie. Impuls, by biec z powrotem do brzegu, jest potężny, a pospieszna podróż ekscytująca, gdy na próżno żałujesz, że twoja łódź nie będzie szybsza, gdy księżyc się wzniesie i zapadnie ciemność.
To tutaj rozgrywana jest najsilniejsza karta Dredge’a: są gatunki ryb, które musisz złowić, a które pojawiają się tylko w nocy. Bez względu na to, jak okropne są ciemne niebo i morza, musisz wyruszyć w tym czasie. Ulepszenia statku nagle polegają na uzyskaniu jednego dodatkowego stopnia odporności na wypadek lub atak, a nie tylko na zapewnieniu wystarczającej ilości miejsca, aby zmieścić się w śmiesznej ośmiornicy. Ta historia nieubłaganie wyrzuca cię ze strefy komfortu, pośród zdradzieckich klifów lub bezbronnego kołysania się na obrzydliwie głębokich, ciemnych wodach.
Opowieść wystarczy, by zachęcić cię do dalszej jazdy: wskazówki dotyczące tajemniczego rytuału, zatopione relikty z nadprzyrodzoną aurą, mroczna postać, której obsesja na ich punkcie nie została wyjaśniona… fakt, że wszystkie stworzenia morskie są dziwaczne jak diabli, kiedy się nad tym zastanowić. Ale równie pewne, jak opowieść i noc są przepełnione przerażeniem, zawsze nadchodzi jasność poranka, z radością łowienia bardziej egzotycznych ryb swoim zręcznym, przestronnym trawlerem, gdy od czasu do czasu kojąca lub triumfująca partytura orkiestrowa rozbrzmiewa nad szumiącą pianą i rozbijające się fale. Czasami budził słabe wspomnienia Wind Waker, skrzyżowane z dziwacznymi, podejrzanymi postaciami i lokalizacją czegoś takiego jak zeszłoroczne Strange Horticulture.
W związku z rozgrywką napędzaną terrorem istnieje niewielka bariera wejścia do gry. Ciężkie wyzwania czekają na ciebie bardzo wcześnie i nie było dla nas jasne, czy powinniśmy skupić się na ulepszaniu naszego rzemiosła – co wymagało dość żmudnej wędrówki tam iz powrotem między wyprawami na ryby i polowaniami na materiały – czy też na rozwijaniu historii, która był dość nieprzejrzysty i blokowany przez skok trudności. Nieraz wiedzieliśmy, co mamy robić, ale nie mieliśmy pojęcia, jak to zrobić. Bardziej hojna pomocna dłoń rzucającego wskazówki NPC nie poszłaby źle.
Ostatecznie, w tym, o co prosi Cię Dredge, pojawia się poczucie napięcia. Z jednej strony rozwija się tajemnicza historia, z drugiej strony zadania poboczne, az drugiej strony główna pętla łowienia-lepszej-łódki. To napięcie jest czasami motywujące, ale czasami frustrujące, ponieważ różne ruchome części gry wydają się mieć swoje własne odrębne programy, zamiast łączyć się i wzmacniać. Przez co najmniej kilka godzin wydawało się, że historia jest połączona z mechaniką RPG akcji opartą na liczbach lub mechanika RPG jest połączona z fabułą. Kiedy jednak coś kliknęło, naprawdę kliknęło i szczęśliwie zostaliśmy złapani w silne prądy tajemnicy i eksploracji.
Z encyklopedią ponad 125 ryb, Dredge jest nieograniczony jak morze, a możliwości ulepszeń niczym z gier RPG akcji to głęboka woda. To powiedziawszy, wyciągasz to, co włożyłeś – przynajmniej w ciągu pierwszych kilku godzin. Kiedy już osiągniesz idealny punkt ulepszonej łodzi, poziom trudności zrobi się łatwy do opanowania i poznasz pełną historię. Gra ta to doskonała prezentacja przerażającego oceanu. Musimy zatem poszerzać granice bezpieczeństwa, aby dotrzeć do następnego połowu. To z kolei prowadzi do rejsu, podczas którego będzie uderzał w nas deszcz, a niesamowite skrzypienie pokładu sprawia ze jest to niezapomniana wyprawa. Całość przeplatana budowaniem pewności siebie podczas wędkowania w słońcu i mini grami polegającą na umieszczaniu stworzeń o dziwnych kształtach w swoim ciasnym ekwipunku. Naprawdę cudowna gra studia Black Salt, Dredge to absolutnie rodzaj gry którą się cieszysz przy kominku, a nie wrzucasz z powrotem do wody.





