All Will Fall Recenzja

All Will Fall to gra o przetrwaniu w budowaniu miasta, która zmusza do maksymalnego wykorzystania niczego i ciągłego myślenia o grawitacji. W grze tej świat poszedł w diabły, a pływy wzrosły do ​​tego stopnia, że ​​do przetrwania potrzebny jest statek. Na szczęście mieliśmy jeden. Niestety, jakoś osiadł na mieliźnie na szczycie wieżowca. Znalezienie solidnego gruntu jest fajne, ponieważ całe to chlupotanie nikomu nie wychodziło na dobre, ale nasz statek jest zepsuty i musimy znaleźć sposób na przetrwanie na kilku dostępnych płytach betonu. Całkiem trudne, ale uwielbiam wyzwania.

All Will Fall od TinyBuild i All Parts Connected to oparta na fizyce gra o przetrwaniu w budowaniu miasta, co jest zarówno trudne do wymówienia, jak i jedynym sposobem na opisanie tego, co się tu dzieje. Wyobraź sobie The Settlers od Ubisoftu spotyka Jengę z odrobiną Frostpunka dla dobrej miary. Będziesz wykonywać typowe czynności związane z budowaniem miasta – budować budynki, zbierać zasoby, tego typu rzeczy – tylko będziesz zmuszony pracować na małej powierzchni budynku, na którym wylądowałeś. Jedzenie, woda i schronienie to podstawy, które będziesz chciał posortować tak szybko, jak to możliwe. Znajdziesz małe paczki zasobów rozrzucone po swojej okolicy mieszkalnej, a wysłanie ludzi, aby je zebrali, da ci wystarczająco dużo, aby zapewnić sobie przetrwanie pierwszych kilku dni. Potem nadejdzie czas, aby założyć czapkę myślenia. All Will Fall’s USP to budynek. Możesz budować poziomo i pionowo, ale zawsze musisz brać pod uwagę integralność strukturalną i grawitację. Pływy wznoszą się i opadają, a czasami możesz odkryć inne potencjalne obszary budowlane, gdy to robią. Dotarcie do nich będzie wymagało zbudowania mostów, ale nie chodzi tylko o połączenie jednej strony z drugą; możesz potrzebować zbudować podpory, jeśli most jest zbyt długi, a nawet wtedy możesz uznać to za katastrofę czekającą na zaistnienie.

Czasami musiałem przejść długą drogę, aby dostać się z punktu A do punktu B, łącząc mniejsze ruiny wyspy i używając drabin, aby zyskać wysokość przed zbudowaniem stabilnego punktu przejścia. Pod koniec mojej zabawy moja osada wyglądała jak sieć drewnianych skrzynek, a robotnicy brzęczeli jak pracowite pająki. Gdy już byłem poza początkowym niebezpieczeństwem, skupiłem się na zrównoważonym rozwoju. Masz tutaj duże drzewo technologiczne do pracy i musisz zdecydować między narzędziami, które zależą od środowiska, takimi jak łapacze deszczu, a innymi, które wymagają dodatkowego zasobu do działania, takimi jak kotły na drewno. W przypadku tych pierwszych zawsze ryzykujesz suszą, podczas gdy drugie są problematyczne, ponieważ wymagają stałego strumienia drewna. Mocno skupiłem się na łapaczach deszczu, ale przez niepokojąco długi czas nie spadł żaden deszcz. Wkrótce zacząłem się wiercić, unosząc palce nad pochłaniającą drewno alternatywą. Nie pomaga to, że Twoi obywatele mają głos. To znaczy, fajnie, że mogą żądać takich rzeczy jak dodatkowe jedzenie i tym podobne, ale to rzuca kłody pod nogi, gdy chcą, powiedzmy, więcej wody. Jakie to samolubne. Oczywiście się zgadzam, ale zajmuje mi to chwilę, gdy ważę to, co mamy, w porównaniu z tym, czego oni chcą.

Twoja populacja jest podzielona na trzy frakcje: robotników, inżynierów i żeglarzy. Każda z nich ma nieco inne atrybuty, jeśli chodzi o zbieractwo, badania itp., a Ty wyciągniesz z nich najwięcej, jeśli przypiszesz ich do odpowiednich budynków. Ważne jest również, aby ich trzymać po swojej stronie, a różne korzyści będą dostępne w zależności od tego, jak bardzo są zadowoleni i jak bardzo Ci ufają. To kolejny akt równowagi, ale taki, który nadaje Twoim ludziom trochę głębi. Czasami natrafisz na losowe zdarzenie, ala Frostpunk. Małe ilustracje pojawiają się w rogu ekranu, a poniżej jest kilka opcji. Może to być na przykład zbliżający się statek ludzi. Musisz podjąć decyzję: czy zdecydujesz się przyjąć tych ludzi, zwiększając swoją siłę roboczą, ale jednocześnie obciążając swoje zasoby, czy pozwolisz im iść dalej, czy zażądasz, aby zostawili wszystkie zapasy, które mają, i wyrzucisz ich? Każdy wybór ma swoje konsekwencje. Możesz zyskać trochę reputacji u swoich pracowników, ale irytować marynarzy, albo zadowolić wszystkich, ale stracić tonę drewna. Pewnego razu statek handlarzy niewolników próbował sprzedać mi pewną osobę. Powiedziano im, cytuję, żeby „spieprzali”. Wszyscy to lubili.

Pod koniec rozgrywki, gdy opadł przypływ, pojawiła się tajemnicza struktura. Nie będę wdawał się w szczegóły, ponieważ myślę, że spekulacje były częścią zabawy, ale możliwości, jakie mogą się dzięki temu pojawić później w grze o przetrwaniu, są intrygujące i myślę, że zanurzę w tym palce u nogi, gdy nadejdzie pełna wersja. All Will Fall zachowuje równowagę między rozbudową a utrzymaniem, a elementy budowy mojej osady, takie jak łamigłówki, zmusiły mnie do myślenia nieszablonowego w sposób, w jaki nie robią tego większość innych gier o budowaniu miast. Moje domy mogą przypominać stertę krzywych zębów, ale są solidne i na razie to mi wystarcza.

Good

  • System destrukcji
  • Wciągająca rozgrywka
  • Oprawa graficzna

Bad

  • Kilka mniejszych błędów, ale to test z wersji przed premierą.
8

Bardzo Dobra