Witajcie rodacy. 2 lata temu nasza rodzima firma techland wypuscila w swiat gre dead iland ktora zyskala miliony fanow, bo byla na swoj sposob innowacyjna a przede wszystkim zapadala w pamiec radoscia ktorą niosla z siekania setek zombiakow. Sprawdzmy co panowie developerzy nam przygotowali tym razem.
Uwaga recenzja pisana jest konwersją z video recenzji, może zawierać błędy.
Fabularnie gra zaczyna sie w momencie zakonczenia jedynki, jednak jezeli nie graliscie w poprzedniczke to załamujcie sie bo pierwsze 2minuty sa duzym streszceniem tego co sie dzialo wczesnieji znajomosc pierwowzoru nie jest wam kompletnie potrzebna. W kazdym razie uciekamy z wypsy pelnej zombie wrazm z pozostalymi ocalalymi, niestety nasza ucieczka to jedna wielka porazka jak stan naszych drog. Nacieszylismy sie tylko krotkim lotem helikopterem na nieodlegly statek, w ktorym przebywalo wojsko… Ci zamiast nam pomoc, schywatli i jako ze jestemy odporni na ugryzienia zombiakow chceli naswykorzystac jak szczury labolatoryjne. Pech chcial ze zaraza dopadla i omawiany frachtowiec ktory szybko poszedl na dno a wraz z nim plan naszej wyczekiwanej ucieczki. Budzimy sie na wyspie obok,ktora jest pelna zombiakow i…. i znowu musimy musimy przetrwac.
Jednak zanim wskoczymy w swiat przemocy bedziemy musieli tak samo jak w w 1 czesci wybrac swoja postac a mamy dostepne dokladnie te same co poprzednio z wyjatkiem tego ze doszedl nowy pan ktory specjalizuje sie w walce piesciami,a mam tu na mysli jakies kastety czy szpony niczym te ktore ma wolverain z universum malwera. Ciekawym zabiegiem jest to ze mozemy importowac swoja postac z oryginalnego ded islanda, wiec odpadlo by nam sporo levelowania.
Sam obszar po ktorym bedziemy sie poruszac jest podobny do wyspy Banoi, jako ze jest to sasiednia wyspa. Jednak widac na 1 rzut oka ze lokacje sa odrobine mniejsze, aczkolwiek zyskuje tutaj dzieki takiemu zabiegowi roznorodnosc i natlok roznych ciekawych rzeczy a nie pustej przestrzeni jak to ma sie np. w far craju. Calosc jest podzielona na 2 mapy, pierwsza to taka pospolita gesta dzungla ktora nie jest juz tak turystyczną wyspą jak poprzednia, a sporo tutaj rzeczek, bagienek jak i wiosek zabitych dechami. Jednak wraz z fabula odlobkujemy wielkie miasto ktore zostalo spustoszone przez zombiaki. Oczywiscie wkroczymy w mniejsze lokacje jak kino, jakies laboblatorium, zwiedzimy japonskie tunele itd. Tutaj akurat nalezy sie spory + dla techlandu bo lokacje ktore zwiedzimy sa pomyslowe i nie wieje tu nudą.
I tak na dobra sprawe cala reszta gry wielce sie nie zmienila wzgledem poprzednika, a mowiac ze jest to wielkia kopia duzo bym wam nie sklamal. Oczywiscie jest pare poprawek i nowosci, jednak caly rdzen rozgrywki w ogole sie nie zmienil. Otoz na wyspie znajdziemy sporo rozbitkow i ocalalych ktorym czegos brak, najczesciej z konca mapy na nasze neiszczescie. A my jako dobrzyt samarytanie bierzemy od nich misje i zwiedzamy wszesz i wzdluc wyspe wyrzynajac coraz to nowszych i wiekszych zombiakow. Jako ze mapa ta jest dosc sporych rozmiarow i okryta rzekami to doszedl nowy tryb podrozowania a mianowicie lódeczka. Nic spektakularnego ale zawsze cos innego.
System walki kompletnie nic sie nie zmienil, nadal mamy swoje drzewko umiejetnosci i im wiecej nieumarlych bedziemy chlastac tym wiecej pktow doswiadczenai zyskamy a owe rozdyspounjemy to roznorakie moce ktore oferuja gra. To samo tyczy sie broni tutaj ponownie jest ich cale multum, a im wiecej jedna givera bedziemy tluc tych padalcow to coraz bardziej owa bedzie nam sie psuc. Wtedy trzeba udac sie i ja zreperowac w wyznaczonych do tego miejscach. Przy okazji mozemy ja tam ulepszyc, a jak tego bedzie nam malo to zostanie jeszcze specjalny apgrejd o np. elektryznosc, ogien, truzine i wiele wiecej.
Nowoscia w rozgrywce jest rowniez to ze nasze male plemie przyjaciol bedzie przemiszczac sie z jednej bezpiecznej kryjowki do nastepenj, bo te sa stale atakowane przez zombie. I tutaj wlasnie od czasu do czasu bedziemy mieli za zadanie tak jak w gears of warsach odperac coraz to wieksze fale nieumralych.Jednak Wszedl tutaj maly system rpgowy mianowicie siatki ktore mozemy wykorzystac aby zakleic szczeliny przez ktore moga wejsc zombie do naszej posiadlosci sa edytowalne. mam tu na mysli, ze mozemy je np. podpiac pod prad dzieki czemu zanim wejda i przedra sie przez obrone zostana dotkliwie potraktowane eletrycznoscia. Sa ta tez minigany wiec owy aspekt jest calkiem spoko.
Rowniez Ci ktorzy grali w pierwowroz i ja na czele, strasznie narzekali na respawn zombiakow, bo gdzie sie nie poszlo, a potem nie minela minuta a wracamy ta sama droga to juz nieumarli stali preznie gotowi do walki. To strasznie irytowalo, do tego stopnia ze juz malo kto je zabijal pod koneic gry a tylko przemykalo sie miedzy nimi. Tutaj tam spawn zombiakow zostal troche wydluzony i od razu przyjemniej sie gra
Tak jak i w pierwowozerze i tu nei zabraklo kooperacji. W kazdej chwili zarowno my jak i inni (o ile tego sobei zarzyczymy) beda mogl sie podloaczyc do naszej rozgrywki i bedziemy wykonywac razem zadania ktore wezmiemy od np-cow. Tutaj jezeli zbierze sie zgrana ekipa, wiedzaca co to team plej to zabawa jest na prade przednia. Aczkolwiek nie obylo sie tutaj bez usterek, przynajmniej w mojej rozgrywce. Mianowicie mialem problemy z mikrofonem, przez pierwsza godzine wszystko dzialalo a potem ani ja nie moglem slyszec innych ani oni mnie, czasami ten blad sam sie naprawial jednak szybko znowu cos sie rabalo… oby jakis pacz to zreperowal.
Jezeli chodzi o grafike dzwieki tudziez soundtrack, to i tu nie ma kompletnie zadnych zmian. Nadal gra smiga na polskich silniku, jednak jest to dobrze zoptymalizowany i wygladajacy kod wiec nie ma tutaj za bardzo do czego sie przyczepiac jako ze gra wyglada po prostu przyzwoicie. To samo tyczy sie oprawy audio, jeki, zgrzyty odcinajace nogi czy strumienei krwi odzwierciedlaja realia w sposob perfekcyjny a muzyczka ktora sobie w tle leci nadaje temu wszystkiemu milego uroku.
Reasumujac. Dead Iland riptide jest niemal kopia 1 do jednego wzgledem poprzednika, tak na dobra sprawe mogloby by to DLC a nie pelnoprawna gra aczkolwiek nie placimy jak za pelna prod. a mniej, wiec i tutaj Techlandowi wypada podziekowac za nie zdzieranie z nas pieniedzy. Jednak bedac szczerym dodanie nowej fabuly, ktora sledzilem przez pierwsza godzine bo pozniej kazde cut scenki pomijalem, tudziez dodanie Hordy czyli obrony swojej bazy, i kilka drobnych poprawek troche mnie zasmucilo. Sadzilem ze bedzie to zupelnie nowa jakosc a nie powielenie schematow. Jednak trzeba przyznac grze ze i tak bardzo fajnie sie w nia gra, siekanie zombiakow sprawia frajde, bledow gra praktycznie nie ma – wiec jezeli jednyka wam sprawiala ucieche to i nastepcą nie bedziecie gardzic. Gra otrzymuje od nas 7/10 i tym oto optymistycznych akcentem zakocznymy program dzieki serdeczne za uwage trzymajcie sie czesc.
Ocena ogólna: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10
Ocena grafiki: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10
Ocena muzyki: [star rating=”7″ max=”10″] 7/10