Freedom Arm™ – Recenzja

Wiele osób na swoich biurkach ma jakiś monitor, czy to użytkownicy komputerów desktopowych czy użytkownicy laptopów, którzy z jakiegoś powodu muszą przenosić swój sprzęt, ale w domu wolą pracować na dużym ekranie o (zazwyczaj) większej rozdzielczości. I stawiamy te wyświetlacze na coraz bardziej wymyślnych nogach, które wcale nie zapewniają dużych możliwości, a do tego zajmują miejsce na biurku. Postanowiłem wreszcie sprawdzić w działaniu uchwyty do monitorów, które pozwalają pozbyć się standardowych podstawek w monitorach – model Freedom Arm™ wyprodukowany przez firmę Ergotech Group.

To jest potrzebne?

No właśnie. Wielokrotnie w swoim życiu mijałem półki sklepowe wielkich sieci z wszelkiej maści uchwytami i jakoś zawsze zwracałem uwagę tylko na te modele, które służyły do montażu TV na ścianie, a przy tym miałem w głowie jedną myśl: „fajnie, zamontuję sobie telewizorek do ściany, nie będę potrzebował szafki rtv”. Nigdy przy tym nie przyszło mi do głowy, że mogę potrzebować czegoś takiego na biurko. W sumie od lat korzystałem ze standardowych podstawek w monitorach, najpierw w CRT (który stał na biurku, na dodatkowej podstawce zrobionej z książek ;)), a potem w kolejnych LCD-kach jak HP w2207, Benq XL2411T czy w końcu Dell 2209WA.

Przy tej okazji warto też wspomnieć, że praktycznie zawsze mam niesamowity bałagan na biurku, ale zaznaczam, że w swoim bałaganie zawsze jestem w stanie znaleźć wszystko co potrzebne i jestem przy tym wyznawcą zasady, która mówi, że „porządek jest dla idiotów, geniusz panuje nad chaosem” 😉

Mam niestety male na 125 cm biurko i jakoś zawsze miałem tendencję, która sprawiała, że podstawki do monitorów były swoistymi półeczkami na wszystko. Podejrzewam, że duża część z Was ma to samo i po ta część wyświetlacza przyciąga wszystkie mniejsze lub większe rzeczy, które z jakiegoś powodu muszą się w danym momencie znaleźć na biurku. Śrubki, pendrive’y, czytnik kart SD, karty SD, ładowarka do telefonu, pamięci RAM, baterie – wszystko to zawsze „przyklejało się” w pobliżu „nogi” na której stał ekran i jakoś to wyglądało. Taaa, rzecz w tym, że o ile w pracy w redakcji mogę sobie pozwolić na „artystyczny nieład” to w domu zaczęło mi to zwyczajnie powoli przeszkadzać, a ponadto potrzebowałem jeszcze stosunkowo często przestawiać jeden z monitorów i zmęczyło mnie odsuwanie tych wszystkich leżących dookoła monitora rzeczy, aby skorygować jego pozycję. To samo w kwestii miejsca na biurku: pod monitorem miałem zamiar postawić kartę dźwiękową czy czasem podsunąć do góry klawiaturę, ale podstawka po prostu uniemożliwiała jakąkolwiek tego typu akcję. Więc przyszła pora na zmiany, a ja zacząłem poszukiwania uchwytów pod monitory.

Freedom Arm™

No i znalazłem, model firmy Ergotech group o oznaczeniu Freedom Arm™. Czarne, matowe uchwyty pod monitory kompatybilne z dwoma rozstawami otworów w standardzie VESA: 75×75 oraz 100×100 mm. Produkt przeznaczony do wyświetlaczy o przekątnej od 13- do 27-cali, a maksymalna waga zamontowanego monitora została określona przez producenta na 8 kg.

Uchwyty Freedom Arm wysyłane są do użytkownika w białym kartonowym opakowaniu z którego zgrabnie wychodzą, już częściowo złożone, dwie części.

Od lewej na zdjęciu widzimy mniejsze, gwintowane otwory na śruby którymi mocowane jest ramię przytwierdzone do monitora. Wysokość mocowania zależy oczywiście od samego użytkownika i też decyduje ostatecznie o wysokości na jakiej będzie „lewitował” nad biurkiem już przytwierdzony wyświetlacz 😉 Poniżej otworów widoczny jest spory przepust na kable. Na ramieniu pozostawione są małe klamerki, które przytrzymują kable, które następnie górą przepuszczamy wewnątrz widniejącego na zdjęciu powyżej elementu, aby w końcu te same kable wypuścić, już do komputera właśnie tym większym przepustem. U siebie, z każdego monitora wypuściłem trzy kable: zasilający, DVI/DisplayPort oraz USB, który sprawia, że mogę korzystać z huba USB w samym monitorze.

Montaż

Montaż pierwszej części uchwytu jest dziecinnie prosty i wystarczy do tego klucz imbusowy dołączony w zestawie, a także odrobina chęci po stronie użytkownika. Przymocowanie samego ramienia do monitora też nie stwarza żadnych problemów, przykręcamy cztery śrubki i tyle, ale tym razem trzeba mieć swój gwiazdkowy śrubokręt. Nie jest to oczywiście żadna wada, bo kilka takich podstawowych elementów jak śrubokręty, kombinerki czy szczypce powinny być w każdym domu 😉 Oba uchwyty zamontowałem i skonfigurowałem w czasie mniejszym niż 30 minut i naprawdę trzeba się obijać, żeby robić to dłużej.

PLUSY I MINUSY?

Szczerze mówiąc widzę same zalety korzystania z uchwytów pod monitory:

  • WIĘCEJ miejsca na biurku co jest dla mnie szczególnie przydatne. Odkąd używam uchwytów nie mam już manii składowania wszystkiego przy podstawkach i czuję silną potrzebę chowania wszystkiego co niepotrzebne i trzymania tego z dala od idealnego uporządkowanego biurka 😛
  • Porządek z kablami. W końcu nie leżą one sobie bezwładnie z tyłu monitora i w jakiś niekontrolowany sposób nie spadają za biurko w dowolnym miejscu. Wszystko można ładnie i estetycznie ułożyć.
  • Zawsze dobrze dopasowane, poprawne ustawienie monitora względem użytkownika. Raz ustawisz wyświetlacz i tak masz już zawsze. Standardowe, monitorowe „nogi”, szczególnie bez pełnej możliwości regulacji, w pewnym momencie po prostu przestają wystarczać, a uchwyty mają wiele różnych możliwości konfiguracji: bliżej, dalej, wyżej, niżej, bardziej obrócony w lewo czy w prawo – Freedom Arm to oferuje 🙂

Mam uchwyty firmy Ergotech Group  od dobrych kilku tygodni, a wciąż utrzymuje niezły porządek na biurku co wcześniej nie było w ogóle możliwe. W tej chwili na blacie mam wszystko to co na zdjęciu powyżej, a dodatkowo portfel i telefon. Nie mogę wyjść z podziwu jak mogłem przez tyle lat używać standardowych podstawek do monitorów, które przeważnie prawie do niczego się nie nadają, a do tego jeszcze zajmują sporo miejsca.

Bardzo ciekawą kwestią jest też cena recenzowanego uchwytu/uchwytów. Pojedynczy uchwyt Freedom Arm to koszt około $99.99 i jest warty każdej złotówki. Cena to grosze w porównaniu do tego jakie tego typu produkt daje możliwości, a przecież jest to tylko jednorazowy wydatek. Raz zakupiony uchwyt pasuje do każdego monitora, który oferuje mocowanie w standardzie VESA o rozstawie otworów 75 lub 100 mm. Jeśli ktoś nie korzystał/korzysta z tego typu udogodnienia to od siebie mogę tylko serdecznie polecić, bo jest to jedna z najtańszych rzeczy na którą może pozwolić sobie każdy, a przez ten „kawałek metalu” komfort użytkowania podnosi się wielokrotnie. Zdecydowanie POLECAMY i dajemy Sticker POWER!!

Freedom Arm dodatkowo otrzymuje od nas nagrodę:

5 komentarzy

  1. Ja u siebie mam jakiś tańszy uchwyt ścienny 4World, ale dla potrzeb własnych sam dorobiłem ramiona ok 15 cm dłuższe niż oryginalne (teraz może odstawać od ściany na jakieś 70 cm (chodziło o to żeby można było obrócić go na bok w stronę łóżka omijając jednocześnie kolumnę 😉 ) Ogólnie patent jest świetny a powierzchnia użytkowa biurka rośnie (u mnie efektywnie o jakieś 30x50cm), też polecam 🙂

  2. pytanie z innej beczki – jakie testujacy ma biurko? swoja droga kiedys fajnie by bylo zobaczyc test biurek do PC 😉

  3. Bardzo fajne rozwiązanie 😉

  4. Każdy kto uzywa u mnie w pracy dwóch monitorów panoramicznych ma taka noge zamontowana – świetnie to wygląda i działa! Przy wymianie wysluzonego Samsunga 970p na dwie panoramy koniecznie sie w taki uchwyt wyposaze

  5. Wygląda bardzo przydatnie, muszę sobie kupić, szczególnie że mam różne monitory i jeden musi leżeć na książce aby był ekrany na równi, a poza tym same podstawki standardowe do stabilnych nie należą…

Leave a Reply