Uwielbiam gry samurajskie, a Trek to Yomi z pewnością wygląda niesamowicie, ale jak wypada sam gameplay? Naostrz swoje ostrze, bo zaraz się dowiemy.
W Trek to Yomi wcielisz się w postać dzierżącego miecz Hiroki, który ma na celu ochronę swojej wioski i bliskich po śmierci swojego pana. Kampania, która następuje, zaczyna się po prostu od scen eksploracji wokół wioski, ale nagle kończy się najazdem bandytów, a po ich odparciu sytuacja staje się znacznie bardziej napięta. W szczególności będziemy walczyć z opętanymi ludźmi, demonami. Przemierzamy naprawdę zakręcone miejscówki, gdzie otoczenie kruszy się i rozpada na kawałki. Podoba mi się, że historia nie opowiada całkowicie tradycyjnej historii samurajów, ponieważ doświadczanie wszystkich tych ekstremalnych sytuacji dodaje wiele różnorodności do pokręconej fabuły, która w innym przypadku wydawałaby się raczej stagnacją, zwłaszcza z ograniczeniami jej czarno-białej estetyki – która tutaj świetnie nadaje fajnego feelingu.
Skoro o tym mowa, Trek to Yomi wygląda oszałamiająco dzięki super-szerokiej prezentacji (coś ala LIMBO) i czarno-białej grafice, która przedstawia starannie animowane środowiska i przemyślane kąty kamery, aby każda scena oddawałą jak najwiecej immersji. Oczywiście rozgrywka musi być dostosowana pod video i w większości tak jest, ale trudno jest czasami dostrzec, jakiego typu są niektórzy wrogowie, gdy są daleko lub oświetlenie rzuca na nich cień. Poza tym czujemy sie jak w kinie – super.
Co więcej, dźwięk jest fenomenalny z wieloma warstwami atmosfery, niezależnie od tego, czy wieje wiatr, czy kapie woda w jaskiniach. Nastrój jest wzmacniany od czasu do czasu przez perkusję i szarpanie shamisen, które pomagają uwydatniać rzeczy. Dźwięki w walce też są dobrze zrobione, chociaż cięcia mieczem brzmią nieco „płasko”?, co sprawiło, że walka jest odrobinę mniej wyrafinowana porównując do reszty oprawy audio. Plusem jest to, że japońska obsada głosu jest doskonała, ponieważ dodaje wiele osobowości do rozwijającej się historii, nawet jeśli czytamy napisy.
Najważniejszą częścią Trek to Yomi jest rozgrywka i to tam wszystko zaczyna się troche rozpadać. Zasadniczo będziesz przechodzić między segmentami eksploracji 3D a scenami walki 2D, przy czym te pierwsze są dość nużące i nieciekawe. Samo bieganie w poszukiwaniu przedmiotów kolekcjonerskich i ulepszeń może być satysfakcjonujące, ale wszystko to jest tak typowe i proste, że nie jest aż tak satysfakcjonujące. Tymczasem walka jest niezwykle prosta, ponieważ masz lekki i silny atak i możesz rzucać pociskami – takimi jak strzały, kunai i małe strzały z dział. Głównym aspektem walki jest parowanie, a biorąc pod uwagę różnorodność wrogów, fajnie jest opanować parowanie nadchodzących ciosów każdego z nich tylko po to, aby ich ogłuszać i siekać, gdy się tylko uda. Dobrze ze gra jest krótka (!?) bo w momencie pokazania napisó koncowych mechanika jak i sama exploracja nie dawala juz praktycznie zadnego funu.
Zanim skończę, powinienem wspomnieć, że Trek to Yomi może być wymagającą grą, która jest świetna, ale stwierdziłem, że niektóre segmenty po prostu trwały zbyt długo bez żadnego punktu kontrolnego, dzięki czemu postęp jest bardziej przykrym obowiązkiem niż satysfakcjonującym wyzwaniem . Naprawdę nie lubię znowu grać długich segmentów bez auto sejvu, więc zdecydowanie mogłobybyć więcej punktów zapisu, aby zmniejszyć nudę. Pomijając jednak to Trek to Yomi to niewątpliwie piękna gra, która sprawi, że będziesz chciał robić zrzuty ekranu. Szkoda tylko, że rozgrywka jest tak uproszczona i powtarzalna, ponieważ po pewnym czasie już nie daje frajdy. Tutaj jak dla mnie twórcy mogliby zrobić bardziej urozmaicony system walki i by bylo miodzio.






Majkel
Jest polska wersja?
Graczofil
jest 🙂
Dorian
w sumie wyglada jak bym wolal na to patrzec jako jakis mini serial, anizeli grac
Zombinator
Uczciwa recenzja
Salamo9
grałem w pierwszy dzien jak wyszla w GP i fajnie sie pykało
Radek Liszewski
dzieki za recke
Speedy
wyglada na prawde super ta oprawa graficzna, bedzie na promce i kupiue 🙂
Karaken2000
Grałem na Series X i co ciekawe fpsy troche mi spadaly, ale mimo wszystko milo sie siekało 😛
Gtone393
Ooo po ograniu Ghost of Tsushima to wyglada na spoko kontunucjacje…
Bobi
W gamepasie, jak najbardziej warto!
MaKe
ta mechanika walki jak dla mnie troche kuleje, ale ostatnio pacza wypuscili, ale nadal poczekam jeszcze z miesiac i zobacze co tam sie im uda pozmianiac 😉