Shin chan: Shiro and the Coal Town Recenzja

Dla dzisiejszej młodzieży prawdopodobnie będzie to mało znaczyć, ale ci urodzeni pod koniec lat 80. i na początku lat 90. prawdopodobnie znają wybryki zwariowanego malucha Shin chana. Chociaż serial animowany nie jest już tutaj emitowany, Shin chan jest nadal popularny na całym świecie i, co nie powinno dziwić, powstają adaptacje gier wideo. Jeszcze w 2022 roku mogliśmy obejrzeć Shin chan: Me and The Professor on Summer Vacation. Dwa lata później dostaliśmy kontynuację tej gry Shin chan z Shiro and the Coal Town.

Tym razem Millennium Kitchen nie zostało poproszone o opracowanie tej drugiej części. Zamiast tego wydawca Neos Corporation zatrudnił studio deweloperskie h.a.n.d. Inc. znane z NEO: The World Ends with You i The Centennial Case: A Shijima Story. Nie są to dokładnie porównywalne tytuły, ale na szczęście to studio z Hokkaido ma doświadczenie w przytulnych grach, takich jak Harvest Moon: My Little Shop i Fantasy Life, która wkrótce doczeka się nowej odsłony w postaci The Girl Who Steals Time. Zadanie h.a.n.d. Inc. nie było więc zbyt skomplikowane: dopasować wrażenia z pierwszego tytułu, a kto wie, może nawet je w jakiś sposób ulepszyć. Misja wykonana? Dowiedz się w tej recenzji.

W tej nowej grze Shin chan i jego rodzina wracają do rodzinnego regionu jego ojca po tym, jak dostaje nową tymczasową pracę w okolicy. Rodzina wynajmuje wiejski domek w Unbent Village (co jest w nazwie?), gdzie Shin chan ma okazję spędzić wakacje letnie z dziadkami. Spędza dni na łapaniu owadów i łowieniu ryb, eksplorowaniu okolicy i spędzaniu czasu z innymi dziećmi, aż pewnego dnia jego pies Shiro wraca pokryty sadzą. To początek niezwykłej przygody, która zabierze Shin-chana i Shiro do Coal Town, górniczego miasteczka, które najwyraźniej zapomniało o czasie, gdzie spotkają wiele niezwykłych postaci.

Innymi słowy, Shin chan: Shiro and the Coal Town to kolejne relaksujące doświadczenie z życia wzięte, w którym wcielasz się w pięcioletniego łobuza, który jest odrobinę odważniejszy od swojego telewizyjnego odpowiednika. Ale nie martw się, nie powinieneś obawiać się, że typowy humor jest tutaj całkowicie nieobecny, a Shin chan oczywiście od czasu do czasu nadal jest psotny. Wygląda na to, że twórcy chcieli, aby gra była nieco bardziej przyjazna dzieciom niż serial telewizyjny, co znajduje odzwierciedlenie w prostej rozgrywce. Sterowanie jest dość proste, a gra nie jest szczególnie wymagająca. Pod tym względem brak opcji języka holenderskiego jest niefortunny, ale zrozumiały. Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby gra została zlokalizowana na Zachód.

Chociaż Shin chan: Shiro and the Coal Town jest z pewnością czarujący, po kilku godzinach gry formuła staje się nieco męcząca, a całość zaczyna wydawać się nieco powtarzalna. Jednak gra zaczyna się dobrze, przedstawiając Ci różnych mieszkańców małej wioski i zapoznając Cię z różnymi zajęciami, takimi jak łapanie owadów, łowienie ryb i uprawa roślin, zanim zabierze Cię do tajemniczego Coal Town w prawdziwym stylu Studio Ghibli.

Tutaj spotkasz Yuri, wynalazczynię, która używa swojej magicznej maszyny do tworzenia najbardziej niezwykłych przedmiotów. To tutaj pętla rozgrywki gry staje się jasna. Zostaniesz przedstawiony nowemu mieszkańcowi Coal Town, który potrzebuje pomocy, i będziesz musiał współpracować z Yuri, aby znaleźć rozwiązanie, co często będzie wymagało zebrania określonych przedmiotów. Robisz to, zbierając te składniki, wymieniając je z mieszkańcami obu wiosek lub kupując je za ciężko zarobione kieszonkowe.

Pomimo dość prostej natury gry, całość jest relaksującym doświadczeniem, które całkowicie zanurza Cię w codziennym wiejskim życiu w Japonii. To uczucie jest wzmocnione przez pięknie narysowane otoczenie, które sprawia, że ​​marzysz i czujesz się, jakbyś był zanurzony w tym świecie, choćby na chwilę. Jako taka, ta gra była idealnym materiałem na mojego Steam Decka do grania w łóżku tuż przed pójściem spać i w pewnym sensie rozumiem, dlaczego wychodzi tylko na PC i Nintendo Switch. Chociaż przypuszczam, że niektórzy chcieliby również wydania na PlayStation lub Xbox.

Przynajmniej na PC gra działa bez zarzutu, zarówno na Steam Deck, jak i na moim zwykłym komputerze. Nie napotkałem żadnych błędów ani innych problemów technicznych. Nie jest to również gra wymagająca graficznie, więc nie potrzebujesz najnowszej karty graficznej, aby się nią cieszyć. Oczywiście nie oznacza to, że Shin Chan: Shiro and the Coal City nie jest piękną grą. Chciałbym powtórzyć, jak malownicze są otoczenie i jak postacie w grze są wierne stylowi serialu telewizyjnego. Jednak rozumiem również, że ten styl nie spodoba się każdemu.

Good

  • Oprawa graficzna
  • Wyścigi trolejbusów
  • NPC-e mają rozwinięte osobowości i zawsze miło się z nimi rozmawia

Bad

  • Główna fabuła nabiera tempa dopiero pod koniec
8

Bardzo Dobra