Team17 zawsze wydaje się mieć zabawne i interesujące gry, które lubią publikować, a ta nadal jest dobrą marką dla marki. Honey, I Joined a Cult to zabawna, ale bardzo dogłębna gra zarządzania, w której budujesz i rozwijasz swój własny kult. Kochanie, I Joined a Cult oferuje rozbudowane zarządzanie strategią, skupione na drobnych szczegółach i projektowaniu, aby Twój kult rozkwitał.
Honey, I Joined a Cult to Management Tycoon, w której jako gracz masz pustą planszę do budowania i rozwijania się tak, jak chcesz. Przerywnik filmowy otwierający fajną robotę ustawia nastrój i możliwości gry, ponieważ kult „przywódcy” kosmicznej ryby został zamknięty przez policję. Ucieczka z pieniędzmi, aby rozpocząć nowy kult, aby zdobyć więcej pieniędzy. Ekran tworzenia pokazuje, jak głupia jest gra. Ramy czasowe to około 1970 roku z odlotowym stylem i mieszanką modnych i głupich mebli z muzyką, która brzmi z lat 70-tych. Możesz zmienić nazwę prawie każdej części swojego kultu i o co chodzi, ale zakres ustawień jest równie świetny. Możesz stworzyć szeroką gamę stylów, które chcesz, aby był twój kult. Możesz być poważny i czcić starych bogów, takich jak Anubis, ze swoimi wyznawcami ubranymi jak starzy Egipcjanie lub popadać w głupsze. Jak tworzenie kultu, który czci Świętego Mikołaja, a wszyscy twoi wyznawcy są ubrani jak elfy. Od ubrań do tego, kim jest twój idol. Pokoje, które tworzysz w ramach kultu, mają żywotne meble, ale dodatkowy wystrój, który sprawia, że pokój ma więcej „Prestiżu”. Obiekty te mają wartości punktowe i pozwalają nadać pomieszczeniu pożądany styl, ale żaden element nie jest lepszy od drugiego. Oznacza to, że jeśli chcesz, możesz mieć mnóstwo obrazów lub mnóstwo regałów.
Trudność Honey, I Joined a Cult polega na tym, aby rzeczy były idealnie dopasowane, rozmieszczone i sprawnie zorganizowane. Musisz zbudować kwadraty na ścianach fundamentowych, dodać drzwi i przypisać przestrzenie do pomieszczeń, jednocześnie umieszczając przedmioty potrzebne do funkcjonowania tych pomieszczeń. Użycie zbyt małej przestrzeni oznacza, że może nie obsługiwać tyle, ile potrzebujesz. Używanie zbyt małej przestrzeni oznacza marnowanie miejsca na budowę i dalsze odległości, na które Twoi obserwatorzy mogą chodzić, aby z niego korzystać. Niektóre pokoje mają nieco więcej, jak łazienki i stołówka. Łazienki zawierają nie tylko toalety, ale i prysznice. Zbyt daleko od łazienek oznacza mniejszą produktywność podczas podróży. Kafeterie pozwalają im jeść.
Na początku większość udogodnień jest najgorszym rodzajem wszystkiego, czego potrzebujesz. Celem jest zdobycie większej ilości pieniędzy, badając różne pokoje i wysyłając obserwujących na misje, dobrze dbając o swoich obserwujących. Otrzymasz więcej pieniędzy, a duże wydatki dadzą ci pieniądze na twój kult. Wszyscy rekruci i zwolennicy mogą mieć różne cechy na lepsze lub gorsze. Niektórzy mogą zrobić coś prostego, na przykład światło przy łóżku. Celem jest utrzymanie dobrego nastroju. Jeśli ich nastrój się zepsuje, mogą przyciągnąć niechcianą uwagę do twojego kultu, ponieważ trochę zwariują. Mikrozarządzanie jest łatwe, ale nadal bardzo szczegółowe, ponieważ naprawdę musisz zarządzać każdą osobą w swoim sekcie z jej problemami. Możesz przyspieszyć czas w grze, aby szybciej go upływać, ale możesz łatwo przegapić wiele ważnych części, wyskakujących okienek, porad lub rzeczy, które właśnie się wydarzyły. Szybkie ich naprawienie może zapobiec większości problemów, ponieważ ich nastrój spada, dopóki nie zostanie naprawiony. W miarę postępów możesz badać więcej pomieszczeń i budynków, aby pomóc swojemu kultowi lepiej i osiągnąć najważniejszy cel. Pieniądze.
Drobne minusy w Honey, I Joined a Cult , wynikają z trudności, ale trudność wynika z ilości szczegółów, które zostały wprowadzone do gry. Problem z grą polega na tym, czego można by się spodziewać po szczegółowej grze zarządzania. Jeśli szukasz zabawnej gry zarządzania, to Honey I dołączył do kultu to zrobi, ale bądź przygotowany, że dbałość o szczegóły jest koniecznością. Sama gra działała naprawdę dobrze i była dobrze zoptymalizowana pod kątem wszystkiego, co mogło się dziać na raz. Posuwanie się daleko i odnoszenie sukcesów ze swoim kultem będzie jak osiągnięcie. Umiejętności wymagane w tej grze są porównywalne z budowaniem miast lub innymi odgórnymi symulacjami biznesowymi. Daje podpowiedzi, ale nie zapewnia wysokiej jakości życia.






Spedix2000
Ta gra jest dobra!
Majasik
Akurat dzisiaj miałem na lekcji religii o sektach
MarianoS
Ja tez chce dolaczyc do sekty!
Dyz0
dosc oryignalna trzeba przyznac
Siuty
gralem w prison architecta dluuugo, a ta wyglada na podobną. Chyba ja kupie 🙂