Bright Memory Recenzja

Bright Memory to całkowicie zwariowany FPS, który niedawno opuścił Early Access. Jest to również dość imponujące osiągnięcie techniczne, ponieważ zostało wykonane prawie w całości przez jedną osobę. O ile wynik końcowy jest bez wątpienia niezwykle obiecującą i zabawną grą, niestety zbyt szybko się skończył.

Próba zinterpretowania tego, co dzieje się w Bright Memory, jest pierwszym dużym wyzwaniem w grze i nigdy go nie pokonasz. Nagle zostajesz wrzucony do strzelaniny w nowoczesnym obiekcie jako dziewczyna o imieniu Shelia. Porozrzucane są wszelkiego rodzaju ezoteryczne terminy i fikcyjne nazwy organizacji zup z alfabetu, strzelasz do ciężko uzbrojonych żołnierzy, o których nic nie wiesz, i wdajesz się w bójkę z facetem o imieniu Carter, o którym najwyraźniej oczekuje się, że już znasz. Następnie każdy zostaje wciągnięty do jakiegoś tunelu czasoprzestrzennego i przetransportowany na pływającą wyspę pełną mistycznych stworzeń i zjawisk nadprzyrodzonych. Od tego momentu historia staje się coraz bardziej bezsensowna. Jedynym sposobem, aby dowiedzieć się, co się dzieje, jest przeczytanie strony Steam, a nawet wtedy prawdopodobnie się zgubisz. Shelia pracuje w Supernatural Science Research Organisation (SRO), grupie zajmującej się badaniem starożytnych reliktów i niewyjaśnionych zjawisk. Carter jest liderem organizacji terrorystycznej o nazwie SAI, która zinfiltrowała SRO w celu kradzieży bezcennych reliktów i tajnych danych. Podczas próby wyłączenia teleportera kwantowego SAI, urządzenia, którego użyli do ataku na siedzibę SRO, Shelia przypadkowo wysyła wszystkich na zaginiony kontynent na Antarktydzie. Jest tu gdzieś zakopana ciekawa historia, która wydaje się, że zaczyna się w połowie, pozostawiając zdezorientowanych graczy, którzy próbują poskładać to wszystko w całość.

Na szczęście niezrozumiałe przerywniki są dość krótkie, nawet jeśli są nie do pominięcia. Głównym celem gry jest strzelanie do wszelkiego rodzaju mitycznych stworzeń i to tutaj znajduje swój krok Bright Memory. Shelia ma w swoim arsenale trzy pistolety, w tym karabin szturmowy, strzelbę i pistolet. To jest to, z czym zrobisz sporą część swojego zabijania, a każdy z nich czuje się całkiem dobrze, aby strzelać. Ich atuty dźwiękowe są głośne i mocne, a sama mechanika strzelania jest dość kompetentna. Pomaga to, że zabicie wroga strzałem w głowę skutkuje satysfakcjonującymi zrywami krwi i krótkim czasem pocisku, aby podziwiać twoją pracę. Ta bardziej konwencjonalna broń to nie jedyne rzeczy w torbie gadżetów Shelii. Ma również dostęp do różnych specjalnych umiejętności opartych na czasach odnowienia, takich jak fala uderzeniowa EMP, umiejętność doskoku, aby wydostać się z kłopotów i para starożytnych mieczy. Jest też grappling laserowy, ale to rodzaj śmieci, ponieważ przyciąga cię bliżej wrogów, którzy mają ostre kły i duże zęby. Wspomniane miecze są jednym z reliktów SRO odkrytych przed wydarzeniami z gry i posiadają nadprzyrodzone moce. Kiedy aktywujesz miecze, masz kilka sekund na ich użycie, zanim będą musiały się naładować. Pozwala to na rzucanie ostrzami energii o krótkim zasięgu lub wysyłanie serii ataków obszarowych, które uderzają we wszystko wokół ciebie.

Istnieje również podstawowy system ulepszeń. Z zabitych wrogów zbierasz doświadczenie, które możesz wykorzystać do odblokowania nowych umiejętności. Niektóre z nich to różne pasywki, takie jak zwiększona prędkość ruchu czy dodatkowe zdrowie, ale ciekawsze są nowe ataki specjalne. Swoją serię EMP można ulepszyć, aby uwolnić dwie inne umiejętności, naciskając klawisz kilka razy. Jedna z nich tworzy małą bańkę, która zamraża czas na wszystko, co w niej złapie. Drugi wysyła chmurę elektryczności, która nieustannie uszkadza wszystko, co się w nich znajduje. Istnieją również dwie „ostateczne” umiejętności z długimi czasami odnowienia. Jeden z nich wyrzuca wrogów w powietrze, pozwalając ci żonglować nimi pociskami, aby tworzyć kombinacje powietrzne. Druga umiejętność otacza cię kopułą śmierci, która na kilka sekund zadaje obrażenia wszystkim wrogom, którzy się w niej znajdują.

Podczas gdy wrogowie są trochę po gąbczastej stronie jak na mój gust, walka jest ogólnie całkiem satysfakcjonująca. Budujesz także miernik stylu, jak w Devil May Cry, łącząc ze sobą swoje umiejętności i broń oraz zabijając wrogów skomplikowanymi manewrami. System nie jest tak rozbudowany, jak mógłby być, ale jest miłym akcentem. Muszę przyznać, że są pewne aspekty sterowania, które są trochę niezgrabne. Nie jestem fanem konieczności wielokrotnego naciskania klawiszy, aby wykonać niektóre ataki, ponieważ prowadzi to do opóźnienia w ich rzucaniu. Większym problemem jest to, że nie ma kluczy, które można ponownie powiązać, więc jeśli istnieje powiązanie kontrolne, którego nie lubisz, to tak naprawdę nie możesz nic z tym zrobić. Prawdopodobnie można ulepszyć kontrolki, wygłupiając się gdzieś w pliku .ini, ale nie powinno to być konieczne. Rzeczywista odmiana wroga jest dość solidna, ale podobnie jak w historii, jest wszędzie. Są wojownicy zombie z mieczami i tarczami, wielkie tygrysopodobne stworzenia z opancerzonymi skórami, wysokie szczuropodobne ogry z toporami, terroryści SAI z karabinami szturmowymi i nie tylko. Wszystkie wyglądają całkiem dobrze w ruchu, ale wydaje się, że nie ma prawdziwego motywu poza „fajnie wyglądającym mistycznym stworzeniem”. Szczególnie te szczuro-ogry wydają się trochę nie na miejscu i wyglądają jak coś, co wystawiłbyś w swojej armii skavenów dla Warhammera. Kolejny zarzut dotyczy niektórych aren bojowych. Kilka z nich jest odrobinę za małych. Najgorsze są te, które są stosunkowo małe, a także mają bezdenny klif, z którego możesz przypadkowo rzucić się, próbując latać wrogów.

W grze są dwa dość duże obszary, które zapewniają dobrą równowagę między daniem ci przestrzeni do manewru, a wciąż wystarczającą liczbą wrogów, aby stanowić wyzwanie. Chciałbym, żeby więcej bitew miało miejsce na takich terenach. Chociaż Bright Memory z pewnością brakuje tu i ówdzie dopracowania, większość mechaniki jest całkiem dobrze zaimplementowana. Najbardziej godnymi uwagi wyjątkami są sporadyczne QTE, które wydają się być przykute do butów. Na początku jest jedno losowe QTE i kilka przypadków, w których musisz użyć linki z hakiem we właściwym czasie, aby uniknąć pewnej śmierci. W grze jest ich tylko kilka i za każdym razem po prostu czuły się nieswojo i nie odpowiadały. Był nawet czas, kiedy zachęta do grapplingu nawet się nie zdarzyła. Innym przykładem może być system amunicji, który wydaje się nie istnieć. Nie ma sposobu na odzyskanie amunicji, wydaje się, że dzieje się to losowo między scenami. Zwykle nie grozi ci brak amunicji, ale był czas, kiedy zabrakło mi amunicji do karabinu szturmowego i po prostu magicznie ją zregenerowałem później. Nasuwa się pytanie, dlaczego gra ma w ogóle amunicję, jeśli jest tak niezgodna z tym, jak działa. Jak zapewne zauważyłeś na niektórych z tych zrzutów ekranu, Bright Memory wygląda naprawdę, naprawdę dobrze. Gra została wykonana na silniku Unreal Engine i to zdecydowanie widać. Jest dużo fajnych efektów oświetlenia i broni, a animacje są całkiem solidne. Gra działa również naprawdę płynnie i na moim GTX 1070 utrzymywała się głównie na poziomie 120 FPS przy maksymalnych ustawieniach.

Modele postaci mają czasami niezręczne animacje tu i tam podczas przerywników filmowych, a mimika twarzy Shelii jest trochę pusta, ale poza tym cała gra wygląda imponująco. Gra wie również, że jej docelowa grupa demograficzna prawdopodobnie pokocha swojego uroczego azjatyckiego bohatera waifu i daje ci kilka sugestywnych strojów, w które możesz ją umieścić. Jeśli kupisz Bright Memory przed wydaniem Bright Memory: Infinite, otrzymasz darmową kopię Infinite. Otrzymanie kolejnej raty za darmo jako premia dla wczesnego użytkownika nie jest straszną okazją, ale ponieważ Infinite nie ma obecnie daty premiery, nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Bright Memory to niezwykle krótka gra, w której z pewnością brakuje miejsca do dopracowania, ale uważam, że podstawowa rozgrywka jest na tyle zabawna, że właściwie polecam spróbować. Ma niezły wybór interesujących umiejętności specjalnych, a walka jest całkiem satysfakcjonująca. Grafika jest naprawdę dobra jak na grę w tym przedziale cenowym i jest prawie niewiarygodne, że dokonała tego jedna osoba.

Good

  • Dobra mechanika walki z przyzwoitą różnorodnością umiejętności specjalnych
  • Grafika
  • Sporo różnych przeciwników
  • Niska cena

Bad

  • Gra dość krótka
7

Dobra