Witajcie rodacy, dziś chciałbym wam zaprezentować małą kamerę sportową która potrafi nagrywać w 4K, i do tego jest przyjazna waszemu portfelowi ponieważ kosztuje około 500zł.
Marka Redleaf nie jest szczególnie znana, jednak znając mnie wiecie że lubię odkrywać nowe produkty. Z podłużnego opakowania można wyczytać o tym ze model SJ5050+ Oled wyposażony jest w bezprzewodowego pilota, a całe urządzenie na jednej baterii może wytrzymać 80 minut przy ciągłym nagrywaniu. W środku z akcesorii oczywiście znajdziemy instrukcje obsługi w jerzyku polskim i angielskim jak ładowarkę z wpinanym kabelkiem USB do transmisji danych. W zestawie nie zabrakło wodoszczelnej obudowy która pozwoli nagrywać na głębokości do 30 metrów, no i oczywiście w pakiecie dostajemy sporo taśm, zipów, przejściówek, pasków itp. tutaj na pewno do czegokolwiek byśmy tej kamerki nie używali, to w pakiecie znajdziecie do tego mocowanie.
Po pierwszym wrażeniu spodziewałem się, że będziemy czuć taniość a plastiki będą niskiej jakości, ale zdziwiłem się i tak nie jest. Z przodu bowiem mamy plastik który został pokryty miłą w dotyku gumą i umieszczono tam wyświetlacz LCD a na około urządzenia mamy wyżłobione kwadraty. Te chyba służą zarówno estetyce jak i lepszemu chwytowi, z tyłu zaś znalazł sie dwu calowy ekran który tak jak ten z przodu jest kolorowy. No i prawdę powiedziawszy kamerka ogólnie na prawdę dobrze sie prezentuje, a wszystkie elementy są ze sobą spasowane jak należy. Po lewej stronie zostały umieszczone porty dla kabelka mini HMDI i USB jak i karty MicroSD, a na dole oczywiście mamy skrytkę z akumulatorem litowo-jonowym o pojemność: 900 mAh. To oznacza że nasz Redleaf może wytrzymać przy nagrywaniu w jakosci 4K około czterdziestu pięciu minut, a w rozdzielczości FullHD do połtorej godziny – tak więc zdecydowanie warto zaopatrzyć sie w zapasową baterie, jeżeli planujemy dłuższe wypady.
Natomiast jeżeli chodzi o funkcje tej małej kamerki to możemy je szybko zmieniać dzięki trzem przyciskom które znajdziemy na naszym urządzeniu. Zmiana wszystkich ustawień jest banalnie prosta, a samo menu jest przejrzyste i oferuje standardowe opcje: od zmiany rozdzielczości filmów i zdjęć, po ustawienie interwałów w naszych Timelapsach bo oczywiście nie mogło tego zabraknąć, mamy tez szanse ustawić nagrywanie w pętli ktore np. przyda sie podczas podroży autem. Z nudniejszych funkcji które tutaj są można wymienić np. możliwość zmiany ekspozycji, czasu wyświetlanego na filmie, sformatowanie karty i tym podobne. Całe menu ogolnie dziala szybko i bezproblemowo, a jedynie przyczepiłbym sie do tego ze ekran będzie szybko w naszych odciskach.
Tak więc jak prezentuje sie sam obraz? Otóz pomimo wysokiego bitrate’a który oscyluje w granicy 60mb/s przy rozdzielczosci 4K to.. no coz, tak jak widzicie jest po prostu sredni i nie ma co się tutaj oszukiwać. Sporo jest tez szumów, nawet nagrywając w dzień… jednak spoglądając na to z drugiej strony, jest to jedna z najtanszych kamer ktora oferuje taka rozdzielczosc, tak wiec i tak stosunek jakosci do ceny jest po prostu przywoity. Warto jeszcze zrozumieć, że nawet stare go pro 3 które nagrywa w 4K tylko w 15klatkach na sekunde kosztuje i tak na dzien dzisiejszy dwa razy więcej niż recenzowany Redleaf. Kupując taką kamere po prostu musimy mieć na uwadze to, że wybieramy między ceną, a jakością nagrywania i tutaj tego nie przeskoczymy chodzbysmy chcieli.
Reasumując, SJ5050+ Oled jest kamerą na pewną dobrą. Stworzona jest z wysokiej jakości materiałów, menu jest proste i przejrzyste, a i posiada Wi-Fi dzięki któremu możemy sie połączyć np. z naszym telefonem by widzieć na nim obraz jak i mieć dostęp do podstawowych funkcji jak włączanie nagrywania, robienie zdjęć itd. Bardzo przydatnym dodatkiem jest także pilot który otrzymujemy w zestawie, ten działa do 30 metrów wiec mając kamerkę np. na kasku nie musimy szukać włącznika i bawić się w jego zdejmowanie, a odpalić nagrywanie z pilota. Przyczepić mógłbym sie do czasu działania urządzenia na baterii, ale to niestety bolączka wielu takich kanarek. Szkoda również że urządzenia nie żadnej stabilizacji obrazu, jak i sam obraz mógłby być lepszy. Jednak weźmy pod uwagę to że wtedy cena byłaby po prostu większa, a jest to urządzenie budżetowe tak więc wraz z podwójnym spadkiem ceny względem rywali, spada również wobec nich jakość nagrywania. Niemniej jednak jeżeli dysponujemy kwotą w wysokości do 500zł, a chcemy mieć kamerkę która nagra obraz w ekstremalnych sytuacjach to Redleaf SJ5050+ Oled jest kolejną opcją która jest warta rozwagi przy wyborze takiego urządzenia.
IIBOSOZOKUIIFairlady
Zabrakło mi Twojej opinii apropos jakości nagrania nocą
Graczofil
Niestety kamerka do dobrego nagrywania potrzebuje swiatla / slonca. Nocą jest słabo.
Ps4
Ekstra test!
Kacper
można do niej mikrofon podłączyć?
Graczofil
Raczej nie, aczkolwiek może jakis będzie działał. To pytanie zadaj Redleafowi.
ARtiem
A sprawdziłeś jak chodzą klawisze w tej wodoszczelnej obudowy ? Ciężko, lekko ?
Graczofil
Mam gopro3 i chodzą bardzo podobnie czylo dobrze 🙂
ScreN
A kiedy recenzja klawiatury jakiejs albo mychy ?!