Vifly R130 – Recenzja

Witajcie rodacy, małe drony wyscigowe zawsze beda na czasie by sobie polatac w halach czy ciasnych pomieszczeniach a dodatkowo kosztuja mniej niz pelnoprawne 250. Zobaczmy zatem co ma w sobie Vifly R130.

Sam dron przyszedl bardzo dobrze zabezpieczony na czas transportu, bowiem wszystkie elementy sa osloniete twarda pianką. W środku z akcesori w podstawowej wersji znajdziemy 4 dodatkowe smigła Gemfan 3052 ktore w polaczeniu z naszym dronem spisuja sie swietnie, metalowy klucz do odkrecania np. smigiel jak je zepsujemy przy crashu, w torebeczce znajdziemy rzep, gumowe podstawki pod drona i maly imbusik, czywiscie nie moglo zabraknac instrukcji obslugi wiec nawet osoba ktora pierwszy raz bedzie miala stycznosc z dronem powinna sobie dac rade podczas jego konfiguracji czy bindowaniu z odbiornikiem. Dron po wyjeciu sprawia wrazenie bardzo dobrze zbudowanego a dodatkowo wazy zaledwie 170gram bez bateri, wiec Ci ktorzy przejmuja sie prawem moga latac nim spokojnie. Z tego co nie widac a jest zamkniete pod tym szkieletem to serce drona czyli kontroler lotu z wbudowanym najnowszym procesorem F4 wraz OSD czyli bedziemy mieli wszystkie informacje wyswietlone podczas lotu w naszych goglach. Mamy tutaj 4 w 1 ESC czyli Regulatory sterujące obrotami silnika, a te sa kompatybilne z Dshot600. Mamy 40 kanałowy VTX z mozliwoscia zmiany mocy na 25/200 albo 500 mW na juz naprawde dalekie loty. Odkladajac detale techniczne na bok warto zauwazyc ze R130 mozemy kupic kompatybilnego z aparatura marki FlySky, DSMX albo Frsky, a jezeli jeszcze nie macie zadnego radia to mozecie kupic zestaw wraz z aparatura RadioLink.

Nasza przednia kamera to CMOS o wysokiej rozdzielczosci 700TVL, tą dodatkowo mozemy wyginac nawet pod kontem 90 stopni, wiec agresywne loty sa tutaj mozliwe – dobrze rowniez ze otoczona zostala gumą co powstrzyma kurz przed dostaniem sie do srodka. Z przodu dodatkowo znalazy sie dwa male biale ledy. Z boku sa dwa przyciski odpowiedzialne za zmiane kanalu jak i mocy odbiornika a posrodku mamy wtyk usb by moc dopiescic ustawienia przez PC w Betaflagcie. Co ciekawe z przodu znalazl sie maly wyswietlacz i to na nim bedziemy widziec jaki mamy ustawiony kanal dla gogli, moc odbiornika a nawet poziom bateri bedzie wyswietlany – fajne pomyslowe i niespotykane rozwiazanie to trzeba przyznac. Tak wiec jak calosc lata, coz pierwszy lot i juz wiem ze trzeba troche popoprawiac ustawienia PID’ow, bo Jello czyli np. widoczne trzesienia obrazu w goglach sa tutaj obcene. Na szczescie nie jest to nic skomplikowanego dla osob ktore mialy stycznosc z dronami i po paru zmianach w betaflighcie mozna cieszyc sie juz plynniejszym lotem. Warto tez zwrocic uwage na sam obraz, ten jest wyrazny i nie mamy tutaj zaklocen w naszych goglach – co prawda jakosc detali i szczegolow np. galezi moglaby byc lepsza ale nie ma co narzekac jak na takiego mikrusa. Miłym rowniez zaskoczeniem jest to ze ta mala maszyna jest zdolna do lotow z bateriami 4S, ja niestety nie mam malej takiej bateri i latam na 3S tak wiec moge sobie tylko wyobrazic ze gdybym wlozyl mocniejsza baterie – R130 bylby bardzo szybki jak na swoje wymiary.

Co ciekawe jezeli kupimy drona z oficjalnej strony Vifly dostaniemy sie do specjalnego programu ochrony kupujacych, ktory polega na tym ze gdy rozbijemy sie dronem za pierwszym razem i uszkodzimy jakies elementy – to producent za darmo wysle do nas czesci zamienne. Swietny rozwiazanie i szkoda ze wiecej firm nie stosuje podobnej zasady. Tak wiec czy dron posiada jakies wady, poza wczesniej wspomnianymi nie do konca dobrze dobranymi PID’ami ? Coz tak naprawde ciezko mi sie tutaj przyczepic do czegos, szkoda moze jedynie ze jest to konstrukcja dosc nietypowa i czesci zamienne musza byc kontrtnie do tego modelu. Poza jednak tym nie widze tutaj wiekszych wad.

Reasumujac: Vifly R130 jest dronem na pewno dobrym. Posiada kilka ciekawych rozwiazan jak np. wbudowany wyswietlacz w mocna rame, najnowszy procesor F4 wraz z OSD. Jest kompatybilny z bateriami 4S, Dshotem600 no i oczywiscie dobrze ze na pokladzie mamy buzzer jak i miernik Vbat czyli w goglach bedziemy widziec stan naszych bateri. Jest to zabawka dla kogos kto nie chce bawic sie w lutowanie, a od razu po wyciagnieciu drona z paczki chcce zlapac za kontroler i cieszyc sie z lotow po ewentualnych malych poprawakch w ustawieniach. Zdecydowanie warto taka zabawke sobie kupic, jezeli myslieliscie by zostac pilotami.

 

Good

  • Dobrze wykonany
  • Szybki i kompatybilny z 4S
  • Odporny na crashe
  • F4, OSD, buzzer i 40kanałowy VTX

Bad

  • Cześci zamienne musza byc oryginalne
8.5

Bardzo Dobra

7 komentarzy

  1. Probowales latac nim na smiglach 2 osiowych?

    • Niestety nie mam 3 calowych 2’jek.

  2. NA prezent dla kogos kto nigdy nie latal nada sie ?

    • Tak – ale wybierz wersje z aparatura Radiolink.

  3. Fajny test, jak zawsze 🙂

  4. „Vifly care” – kozacka sprawa, szkoda ze banggood takiej nie daje 😛

  5. Troche ciezki, ale wyglada dzieki temu na odpornewgo, ogolnie fajna maszyna

Leave a Reply