Corsair Glaive PRO + MM350 Champion Series – Recenzja

Witajcie rodacy, Corsair wypuścił drugą wersje Glaiva oznaczoną jako PRO. Czym się różni, czy warto ją kupić ? Oto jej test.

Pudełku jak przystało na tego producenta jest średnio grube wraz z charakterystycznymi żółtymi wstawkami. Mozna z niego dowiedzieć sie ze nasza mycha posiada sensor z czułością 18.000 DPI (wcześniej było 16k) jak i ma 6 programowalnych przycisków.  W środku zaś znajdziemy stosunkowo niewiele, mamy instrukcje obsługi wraz z karta gwarancyjna, dodatkowe dwa panele boczne o których trochę później i to wszystko.

Po wyjęciu myszka sprawia wrażenie klasy premium, stworzona jest bowiem z bardzo dobrej jakości plastików. Góra pokryta jest gumowatą przeciwpoślizgowa i przeciwpotową warstwą, po lewej mamy mały błyszczący plastik w którym ukryty jest ledowy pasek, a cala reszta to czarny plastikowy mat. Całość oczywiście spasowana jest perfekcyjnie i nawet najwięksi czepialscy nie znajda powodów do narzekania pod tym względem. Spód natomiast to zwykły plastik który bardzo precyzyjnie dolega do grzbietu jak i boków, posiada dwa duze i dwa małe ślizgacze, a centralnie jest umieszczony oczywiście sensor czyli serce całego urządzenia. Jeżeli chodzi o przewód to ten znalazł się w oplocie, i jest raczej sztywny i średnio elastyczny. Wbudowano również tu aluminiową rolkę i ta ma bardzo dobrze wyczuwalne punkty aktywacji, a duzy bieżnik pozwala na precyzyjne i szybkie przekręcenie. Kawałek dalej znalazł się przycisk do zmiany ustawień DPI o poziom w gore, ten działa bardzo lekko i nie mam sie do czego przyczepić. Warto natomiast zauważyć ze po lewej stronie mamy 5 podświetlanych kresek które wskazują na jakiej częstotliwości DPI aktualnie się znajdujemy.

Po lewej stronie znalazły się dwa dodatkowe przyciski, znajdują sie na odpowiedniej wysokości tak wiec gdy nagle będzie potrzeba by je aktywować nie będziecie mieli żadnego tutaj problemu. Ostatnia rzeczą która zostawiłem na koniec to zupełnie nowe przełączniki omron które wytrzymają 50milionow uderzeń. Te działają bardzo sprawnie , świetnie jest wyczuwalny punkt aktywacji, a same przełączniki dosłownie w ułamku sekundy sa gotowe do następnego kliknięcia co sprzyja tak zwanemu „tapowaniu”. Powróciła modulować gryzonia i możliwość dostosowania lewego boku pod własne preferencje a mamy 3 warianty. Klasyczny dość śliski, klasyczny z gumowymi wcięciami poprawiającymi trzymanie jak i wersje XXL z wyżłobieniami, ten jest moim ulubionym na dzień dzisiejszy. Wszystkie te elementy opierają sie na magnesach wiec przyczepienie innego i zdjęcie drugiego to kwestia dosłownie sekundy, za co oczywiście należny sie ogromny plus za łatwość i szybkości montażu.

Tak wiec jak gryzon sprawuje sie w grach, w skrócie powiem ze jest to jak dla mnie najlepsza myszka jaka miałem do tej pory. W dużej mierze dzięki temu ze zastosowano tutaj najnowszy sensor PMW3391 we współpracy z firma pixart i Corsair. Mamy tutaj 18 tysięcy dpi i nawet możliwość zmiany ich co jeden, ale to nie jest istotne bo dla większości graczy to tylko dodatek. Istotne jest natomiast to ze sensor ten działa świetnie i bardzo płynnie, nie mamy tu żadnych opóźnień, pływów, skoków czy zlej interpolacji. Bardzo dobrze mycha jest również wyprofilowana wiec długie godziny nie beda w ogolę męczyć naszej dłoni.

Corsair jak zawsze dal nam możliwość pełnej modyfikacji poprzez oprogramowanie CUE2. Nie będę sie zagłębiał po raz kolejny w detale tego programu, ale z grubsza powiem, ze mamy możliwość przypisania mark do każdego guzika. Możemy tez wybrać z palety RGB na jaki kolor ma sie świecić jedna z trzech stref, czy oczywiście przypisać wartości DPI dla naszego sensora. Jak by tego było mało, to te wszystkie rzeczy możemy zapisać w myszce jako ze mamy tam wbudowaną podręczna pamięć. Tak wiec czy mycha posiada jakieś wady? Początkowo myślałem ze 115 gram wagi urządzenia to dość duzo i będzie całość ciężka w operowaniu, ale na szczęście tak nie jest i dzięki dużym ślizgaczom mogę bez problemu robić zamaszyste ruchy. Gorzej niestety będą miały osoby leworęczne, jako ze gryzoń przystosowany jest wyłącznie dla osób które korzystają z prawej reki. Ostatnim jak dla mnie elementem do którego mogę sie przyczepić to przycisk do zmiany dpi który działa wyłącznie w jedna stronę czyli w gore. Tak wiec jak widzicie nie ma tutaj praktycznie żadnych wad, co oczywiście jest kolejnym plusem.

Zanim przejdziemy dalej muszę wspomnieć o podkładce, ja używam od prawie 2 lat MM300 Extended, ale Corsair wypuścił nowa wersje oznaczona MM350 Champion Series. Czy zatem czymś się one różnią? Otóż tak, na pierwszy rzut oka od razu widać, że obszyciem. Nowa rewizja ma je duzo lepiej wykonane, są mocniejsze, grubsze a co za tym idzie podkładka starczy nam na dłużej. Kolejna rzecz to to iz MM350CS ma prawie dwa razy grubsze wypełnienie w środku porównując do młodszego brata i mam nadzieje, że to zauważycie na zdjęciach. Przy okazji mogę wspomnieć, ze ta nowa tekstura jest minimalnie cichsza jak po niej szorujemy myszka. Podkładka MM350 jest dostępna w dwóch rozmiarach, ja mam XL i jak widzicie kompletnie do mojej stacji roboczej nie pasuje, tak więc zanim ją kupicie wejdźcie na stronę producenta i zobaczcie jakie są dostępne wymiary.

Reasumując: Corsair Glaive Pro to myszka będąca prawie ideałem. Wykonana jest z świetnych materiałów, przełączniki Omron sprawują się świetnie, wymienne panele boczne poszerzają grono potencjalnych odbiorców, a topowy sensor sprawdzi się zarówno w strzelaniach, grach Moba czy RPGach. Oczywiście do tego dochodzą takie rzeczy jak proste w obsłudze oprogramowanie czy dobrze wyprofilowana całość. Natomiast jeżeli posiadacie już starszą wersje, to według nas nie ma sensu jej wymieniać na wersje Pro, bo zmiany są na prawdę niewielkie.  No i  tym oto optymistycznym akcentem zakończmy recenzje, dzięki serdeczne za uwagę trzymajcie się i do usłyszenia – cześć.

https://www.corsair.com/GLAIVE-RGB-PRO

https://www.corsair.com/MM-CHAMPION-SERIES-MOUSEPAD

Good

  • Jakość użytych materiałów
  • Ergonomiczna
  • Sensor
  • Wymienne panele boczne

Bad

  • Brak?
9.5

Świetna

7 komentarzy

  1. Dobrze sie składa bo moja podkładka to jest już powycierana z kazdej strony a obszycia to wystaraja jak u zmotki xD pomysle nad mm350 champion albo wezme z rgb na rogach:P

  2. czy ma wbudowaną pamięć do zapisywania kolorów diód led ?

  3. Kurde… a 2 tygodnie temu kupiłem zwykła Glaive!

  4. Czy możesz wykonać test Rywala 600 steelseries. Słyszałem, że jest to najlepsza mysz na świecie.

  5. Jak zawsze dobra recenzja!

Leave a Reply