Witajcie Rodacy, Lioncast wypuscil pare miesiecy temu swoje najnowsze do tej pory modułowe sluchawki dla graczy oznaczone modelem LX50. Sprawdzmy jak sie sprawdzajach w wymagajacych tytułach, ale i nie tylko.
Pudelko jak przystało na tego producenta jest matowo białe, a na przodzie widac kawalek naszych grajków. Z tyłu standardowo znajdziemy wszystkie detale techniczne tego produktu jak np. to ze mamy tu az 53mm głosniki. Po otworzeniu opakowania znajdziemy tam małą instrukcje obslugi ktora o dziwo zawiera wszystkie najwazniejsze informacje, mamy odłączalny mikrofon na gesiej gumowej szyjce, dwa dodatkowe velurowe pady ktore troche są na starcie pogniecione, jest oczywiscie 135 centymetrowy kabel z wtykiem mini jack wraz z pilotem na srodku ktory ma mozliwosc mutowania mikrofonu jak i zmiany glosnosci urzadzenia, co ciekawe producent dodal kolejny 200 centymetrowy kabel ktorego musimy polaczyc z tym poprzednim jezeli chcemy jeszcze uzywac mikrofonu bo ten ma jak widzicie dwa wtyki mini jack odpowiedzialne za audio i szczekaczke.
Wyjalem zatem nasze sluchawki i musze wam powiedziec ze prezentuja sie bardzo dobrze. Pierwsze co czujemy to dobra jakosci plastiku ktory zostal pomalowany czarnym matem, z zewnatrz nasze muszle posiadaja dodatkowo szczotkowane alumuniium a posrodku producent umiescil swoje czerwone logo. Cały headset wazy 350gram, a wiec jest to standardowa gramatura, tak wiec nie odczujemy zadnego dyskomfortu uciskania glowy podczas wielgodzinnych potyczek. Warto jeszcze od razu powiedziec ze wszystkie elementy sa spasowane ze soba idealnie. Trzeba tez od razu pochwalic producenta za to ze mamy wybór sluchania albo w dodatkowych velurowych padach badz w tych ekoskórach. Jednak bez wgledu na to co wybierzecie jedno jest pewne – oba materialy sa miekkie dla naszych uszu, a i wygluszaja otoczenie bardzo dobrze, wiec nic nas nie bedzie rozpraszalo podczas potyczek. Jak juz jestesmy przy miekkosci to oczywiscie górny pałak takze został pokryty mila w dotyku ekoskórą. Ten oczywiiscie posiada 8 stopniowa regulacje wysokosci aby kazdy nawet z niewymiarową głowa mogl cieszyc sie tymi grajkami.
Wystarczy jednak tego pittu pitu, bo pewnie jestescie ciekawi jaka grają. Odpalilem zatem PUBG’a czy cs’a gdzie dzwiek i pozycjonowanie odgrywa bardzo wazna role jezeli chcemy wygrac albo miec przynajmniej przewage nad wrogiem. Tutaj lioncast spisal sie swietnie pod tym wzgledem, dzwiek jest wyrazisty, slychac wszystkie odglosy jak np. kroki przeciwnika. Dodatkowo zlokalizowanie, ze strzaly padaja z prawego dolnego rogu to nie jest problem. Suchawki do gier spawdza sie swietnie i docenia to napewno niedzielni gracze jak i troche bardziej wymagajacy plejerzy. Po skonczonych potyczkach czasami jednak trzeba sie zrelaksowac przy ulubionych utworach, tutaj niestety LX50 wypada gorzej. Ja lubie drum’n’bass gdzie bass i drop gra glowna role, a tutaj sluchajac przez te grajki niestety nie doswiadczycie pelni euforii i orgazmu bo dzwiek, jest taki bardzo stonowany i pusty. Przy grach w ogole to nie przeszkadza, ale sluchajac muzyki chcialbym poczuc sie jak na koncercie, a niestety Lioncast tego wam nie zaoferuje. Oczywiscie nie zrozumncie mnie zle, one graja dobrze – poprawnie, jednak jezeli oczekujesz jakiejs glebi to niestety wybierzcie np. Bayerdynamici.
Reasumujac: Lioncast LX50 to sluchawki zdecydowanie dla graczy, cechuja sie bardzo dobrym wykonaniem jak i minimalistyczna estetyka ktora mi osobiscie bardzo sie podoba. Doceniam rowniez odpinany kabel jak i odpinany mikrofon bo wiadomo kazdy lubi miec mozliwosc wyjecia i wlozenia. Duzy plus to oczywiscie dodatkowe welurowe pady jak i komfort uzytkowania bo po 6 godzinach zabawy sluchawki nie mecza zarowono uszu jak i głowy. Audiofile natomiast raczej nie powinni tych grajkow kupowac, bo troche beda zawiedzeni profilem tych sluchawek – jednak jezeli wy po rozgrywce w cs’a sporadycznie chcecie jakiejs mp3 posluchac to oczywiscie jak najbardziej mozna. No i coz tym oto optymistyucznym akcentem…






Michu
Jak zawsze fajny art, szkoda ze nie czesto dodajecie
Giron
Fajny test, ale sluchawek raczej nie kupie wole cloudy.
Sp33dy
Calkiem spoko, do muzyki i tak mam glosniki z tubą 😛
Radek Kiron
Jak sie maja do Bayerdynamiców One Pro ktore kiedys recenzowaliscie ?
Graczofil
One Pro są droższe, ale i duzo lepsze.
Mates2000
Bedzie recenzja nowych słuchawek od Razera?
Graczofil
Tego nie wiem, zobaczymy.