Najprościej rzecz ujmujac OlliOlli2 jest to polaczenie Tonego Hawk’a z Skate i wplecenie tego mixu w dwa wymiary. Założenie również nie jest skomplikowane, otoz mamy swojego blizej nieokreslonego bohatera i glownym celem jest dojechanie na koniec poziomu. Po drodze jednak musimy wykonywac szereg grindow, obrotow i flipow – a najlepiej jak to wszystko bedzie jeszcze mialo mnoznik punktowy. Dodatkowo jak widzicie w grze jest multum trikow wiec na male zroznicowanie na pewno nie bedziemy narzekac.

Jednak nawet jak wykonamy wypasionego kombosa to dopiero polowa sukcesu, a to dlatego ze tak samo waznym elementem jest odpowiednie wyladowanie. W teori wystarczy wcisnac tylko strzalke w dol na klawiaturze tuz przed ziema, a jezeli tego wlasciwie nie zrobimy wyswietli sie czerwony napis Sloppy, ktory drastycznie zabierze nam niemal wszystkie ciezko uzyskane punkty ktore uzyskalismy a Jak by tego bylo malo wytracimy predkosc. No wlasnie dlatego celem do sukcesu jest nie tylko krecenie kombosow ale perfekcyjny tajming tuz nad ziemia. Wtedy rowniez, wyswietli sie napis Perfect ktory nie tylko doda nam speeda ale i zwiekszy nasza punktacje juz nie mowiac o wyzwoleniu w nas takiego milego uczucia ktore utwierdza nas w przekonaniu ze jestesmy na prawde dobrzy.

Dodatkowo Cala nasza przygode bedziemy masterowac w pieciu roznych lokacjach takich jak Aztec, miasto przyszlosci, wesołe miasteczko czy Olliwood. Kazda miejscowka dzieli sie rowniez na 10poziomow, z czego 5 w wersji dla laikow i 5 dla kozakow. Wszystkie levele stawiaja przed nami konkretne wyzwanie jak np. zbierz po drodze puszki ze sprejem, wykrec odpowiedniego kombosa, zalicz 3 perfekcyjne ladowania i tak dalej. I w sumie tak wyglada kariera, a jest jeszcze „spots” ktory polega na tym ze trzeba wykrecic jednego mega kombosa. Kolejnym trybem jest Daily grind, gdzie codziennie jest inna miejscowka w ktorej trzeba wykrecic jak najwiecej punktow. Haczyk tkwi w tym ze prob do tego mamy niezliczona ilosc ale juz zagrac na serio mozemy tylko raz dziennie. Calkiem spoko motyw trzeba przyznac.

Warto jeszcze powiedziec ze Olliolli2 mimo swej prostoty bardzo mocno wciaga, to jest typ gry ze wlaczymy ja na 5min po czym przesiedzimy godzine. Odblokowanie etapow wkreca nas strasznie, juz nie mowiac o wykonywaniu zadan danego levelu. Poczatkowo strasznie ciezko mi bylo sie przyzwyczaic do sterowania jednak jak juz zalapiemy o co chodzi nie oderwiemy sie od gry na dlugo. Jednak czy pomimo wielu zalet ta gra ma jakies wady? teoretycznie nie.. ale mozna sie przyczepic do paru rzeczy. Otoz ta produkcja az krzyczy o jakis sklep z ciuchami dla naszego kozaka, milo by bylo rowniez gdyby autorzy zaimplementowali jakis edytor levelow. Szkoda ze nie ma tych rzeczy, ale moze jak kiedys powstanie nastepna czesc to autorzy wezma do serca moje slowa – kto wie.

Reasumujac. Gra w swoim zalozeniu prosta ale genialna, przypomina mi stare czasy gdzie nie liczyla sie grafika a gamplej i odczucia plynace z rozgrywki. Ja szczegolnie fanem deski nie jestem ale przy tym tutule spedze jeszcze parenascie godzin i z calym sercem polecam wam Ollilii2. Jest to zdecydowanie tytul easy to lern hard to master. Gra dostaje od nas solidne 7,5 i tym oto optymistycznym akcentem zakończymy recenzje.